Pod szkołą powiedzieli – Stop likwidacji szkoły „jedynki”. Burmistrz nie przyszedł.

Protest w obronie dawnej szkoły nr 1, nasila się. Pod placówkę przyszło około 150 osób. Wyrazili swoje niezadowolenie z działań burmistrza Krystiana Kosztyły i jego urzędników. Nie podoba im się pomysł likwidacji placówki, ale jeszcze bardziej nie podoba się im pomysł zlokalizowani w niej mieszkań socjalnych.

– Ucierpi na tym całe osiedle – powiedziała nam jedna z protestujących. – Jeżeli burmistrz Kosztyła chce tu robić mieszkania socjalne, zgodzimy się, ale najpierw niech zrobi mieszkania socjalne koło swojego domu.

Spotkanie poprowadził Andrzej Sitarski, który krótko nakreślił dlaczego doszło do spotkania i protestu. Poinformował o spotkaniu z emerytowanymi nauczycielami – oni też są przeciwni zmianie funkcji tego budynku – mówi Sitarski. – Tym bardziej, że jest pomysł na jego zagospodarowanie, co pozwoli na zachowanie tego budynku w zasobach gminy.

Do Ścinawy przyjechał poseł SLD Robert Obaza. W pełni popiera działania mieszkańców na rzecz uratowania placówki. – Państwa pomysł, aby tu ulokować klasy 4-8, a w budynku SP 3 klasy 1-4, przedszkole i żłobek jest bardzo dobry. Mamy dzisiaj dwa budynku z przyzwoitym zapleczem to nie pozwalajmy aby wymazać szkołę a z budynkiem robić coś czego nie akceptują mieszkańcy. Utworzenie tu mieszkań socjalnych nie rozwiązuje problemów mieszkaniowych gminy, a tworzy kolejne dla najbliższego otoczenia – mówił poseł SLD.

W sprawie utrzymania funkcji edukacyjno-szkolnej budynku przy ul. Lipowej 1. mieszkańcy przygotowali petycję. W różnych puntach miasta jest ona tez wyłożona. Można ją podpisać. W petycji napisano m.in. że likwidacja doprowadzi do pogorszenia warunków oświatowych, uniemożliwi powstanie żłobka. A pomysł pozbycia się się takiego obiektu z pełną infrastruktura szkolną jest dla mieszkańców niezrozumiały. W ich ocenie jest to sprzeczne interesem publicznym. Mieszkańcy bardzo negatywnie odnieśli się do pomysłu adaptacji niskiego parteru w SP 3 pod potrzeby oświatowe. Ich zdaniem to tylko pozorne działania mające na celu jakoby poprawę warunków pracy dzieci i nauczycieli.

Mieszkańcy oczekują od radnych, że zrobią wreszcie coś samodzielnie i zobligują burmistrza do wstrzymania niekorzystnych działań związanych ze szkołą i podejmie debatę publiczna dotyczącą szkoły. O tym, że gmina nie jest prawidłowo zarządzana mówił Marek Barylak, radny, który doprowadził do ujawnienia podwójnego wynagradzania przez burmistrza Kosztyłę wybranych urzędników.

Głos zabrał również Paweł Kowalski, ze stowarzyszenia Lepsza Ścinawa. Wskazywał na koszty budynku. Porównywał ile kosztuje utrzymanie Pałacyku. Mówił też o gminnych inwestycjach – wydajemy miliony na betonowy statek, na utworzenie strefy, w której nic się nie dzieje, a gminy nie stać na utrzymanie tej szkoły – dociekał Kowalski.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.