Dyrektor kontraktu S3 Lubin – Polkowice – Kaźmierzów pytany o koniec budowy tego fragmentu odpowiedział – każdy koniec kiedyś nastąpi. Pytany o przyczyny opóźnień twierdzi, że to aura mocno pokrzyżowała dynamiczną realizację prac. Choć nie ukrywał również, że wpływ na  realizację prac miała firma Pribex z Warszawy. 

 

Koniec to pojęcie szerokie. Dziennikarze, którzy liczyli na konkretne daty i deklaracje w sprawie budowy drogi S3 w okolicy Polkowic trochę się zdziwili. Na pytanie o ostateczną datę zakończenia budowy tego odcinka Jerzy Bochenek, dyrektor kontraktu Salini odpowiedział

Każdy z nas, jako doświadczony kierowca wie, że każdy koniec kiedyś nastąpi. To jest bardzo szerokie pojęcie, bo najważniejszy jest przejazd w trasie zasadniczej, którą staramy się w lipcu i sierpniu udostępnić kierowcom – mówił Jerzy Bochenek. 

Pytany o opóźnienia twierdził, że są niewielkie i właściwie niezależne od Salini.

To opóźnienie jest przedmiotem naszych roszczeń do zamawiającego ze względu na to, że warunki pogodowe uniemożliwiały dynamiczną i skuteczną pracę w okresie realizacyjnym. Problemy firmy Pribex, członka konsorcjum też mają wpływ na te opóźnienia – mówił Jerzy Bochenek.

Warto w tym miejscu podkreślić, że warunki pogodowe przez cały rok były takie same na docinku Lubin – Legnica, realizowanym przez firmę Budimex S.A. mimo to tam prace postępują zgodnie z planem i firma ta wywiąże się z kontraktu do 15 czerwca. GDDKiA chce oddać tę drogę do użytku na przełomie czerwca i lipca.

 Odcinek drogi S3 zadanie V planujemy oddać do użytku na przełomie czerwca i lipca. Zadanie IV na trasie 11 km oddane będzie w podobnym terminie. Zadanie III realizowane przez konsorcjum Salini – Pribex będzie oddane z opóźnieniem około 2 miesięcy. To będzie zależało od wielu okoliczności. Będzie to przejezdność w trasie głównej z udostępnionymi węzłami – mówi Lidia Markowska, dyrektor GDDKiA. 

Konsorcjum Salini nie ma jeszcze podpisanego przedłużenia kontraktu z GDDKiA, choć deklaruje sukcesywne oddawanie węzłów (Kaźmierzów – maj/czerwiec, Lubin Południe czerwiec/lipiec). Rozmowy dotyczące kontraktu trwają. 

1 KOMENTARZ

  1. panie dyrektorze zamiast opowiadać te historie o końcu końców powinieneś Pan dziennikarzowi powiedzieć tak jak Kmicic Wołodyjowskiemu “kończ Waść wstydu oszczędź” byłoby przynajmniej poważnie, a nie niepoważnie…
    Problem w tym, że Kmicic odzyskał honor, a w przypadku tego konsorcjum smród ciągnie się nie tylko z inwestycji między Lubinem, a Polkowicami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę