Do zdarzenia doszło w nocy. Na drogę powiatową tuż przed Parszowicami (gm. Ścinawa) wysypano kilkadziesiąt ton śmieci.

Odpady miały najprawdopodobniej nielegalnie trafić do niecki dawnego składowiska komunalnego w Parszowicach. Wyłamano bramę wjazdową, ale sprawcom nie udało się wjechać na zamknięte od kilkunastu lat składowisko. Wykiprowali zatem odpady przed bramą. I na drodze powiatowej łączącej Parszowice z Wielowsią. Droga jest nieprzejezdna. Transportów musiało być kilka. Najprawdopodobniej 2-3 wywrotki naczepy. Ostatni rozładunek nastąpił już na drodze. W rezultacie droga jest nieprzejezdna.

Śmieci to niewątpliwie odpad po wstępnym przetworzeniu. Jego rodzaj wskazuje, że jest to materiał dla spalarni, lub np. cementowni wykorzystywana jako dopalacz do pieca. Odpad ten określa się jako pozostałość po segregacji odpadów, z którą nie można już nic dalej zrobić w kwestii odzyskiwania surowców. Śmieci na pewno pochodzą z profesjonalnej instalacji do wstępnego zagospodarowywania odpadów. Widać, że są tam różnego rodzaju materiały, które zostały rozdrobnione i przeszły przez sita do segregacji, a być może i urządzenie do rozrywania worków z tworzyw sztucznych.

Sprawę bada policja. Droga jest powiatowa, zatem jej zarządca, będzie musiał uprzątnąć odpady. Z ich utylizacją będzie to kosztowało kilkadziesiąt tysięcy złotych.

11 KOMENTARZE

  1. Sprawa powinien zająć się natychmiast prokurator – przecież ktoś mógł w nocy jadąc autem zabić się o tą hałdę śmieci – to droga publiczna

    • Inni przedsiębiorcy przenoszą śmieci do chmury, również zabijąc tym sposobem ludzi na skutek różnych chorób. Niestety jest to zbyt opłacalny interes żeby liczyć na sprawiedliwość

  2. Należy podnieść opłaty za odbiór śmieci oraz jeszcze bardziej zabetonować rynek recyklingu. Im mniejsza konkurencja firm w odbiorze śmieci oraz wyższe ceny dla konsumenta tym lepiej na tym wyjdziemy. Włochy np. dzięki temu szybko rozwinęły mafie śmieciowe.

  3. Dla ułatwienia poszukiwań – tego nie przywiozły wywrotki tylko naczepy typu ruchoma podłoga, powszechnie wykorzystywane do transportu tego typu ładunków.

  4. Śmieci przyjechały z Niemiec albo innego kraju. Za każdy transport skasował po 20 tyś zł. Auta pojechały dalej. Za parę tygodni wyrzuca gdzieś w innym miejscu. Jak chcecie zobaczyć parę tysięcy ton zapraszam do Strzegomia na dworzec kolejowy. Parę tysięcy ton ukryte pod plandeka i nikt nie chce tego problemu dotknąć. Burmistrz się boi, powiat też.

  5. z samolotu tego nie zrzucili – dalej to tylko kwestia przejrzenia monitoringów po okolicy. Nic się teraz nie ukryje to tylko kwestia chęci funkcjonariuszy. No chyba że to ustawka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę