Biegają, truchtają, maszerują z kijkami. Każdy własnym tempem bez względu na to jakie ono jest – to sympatycy parkrun, którzy spotykają się na całym świecie w każdą sobotę o godzinie 9:oo.

Takich miejsc w Polsce jest już 64. Od Gdańska po Rzeszów, od Jeleniej Góry po Augustów.W samej Warszawie jest 4 lokalizacje. Tak więc wybór jest duży i ciągle powstają nowe grupy.

Dzisiejszy 206 bieg w Lubinie poprowadził koordynator Marcin Kaczanowski. Przed biegiem zawsze jest  obowiązkowa odprawa aby uczestników powiadomić o warunkach udziału, debiutantów zapoznać z trasą i bezpieczeństwem na trasie oraz przedstawić nowinki jakie dzieją się w ramach parkrun.

Dystans 5 kilometrów w Lubinie przebiega alejkami Parku Wrocławskiego. Po drodze możemy podziwiać dinozaury, ptaki, zwierzęta domowe i dzikie a na miejscu zbiórki zawsze towarzyszą biegaczom pawie z pięknymi ogonami. Trudno wymienić wszystkie atrakcje tym bardziej, że te zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Na biegi parkrun przychodzą starsi i młodsi, często z całą rodziną bowiem nie są to zawody a każdy może wybrać dla siebie swoje miejsce. Dzieciom i osobom z niepełnosprawnością pomagają wolontariusze.
 
Ideą parkrun jest zachęcanie jak największej liczby osób do regularnego uprawiania aktywności fizycznej a poprzez to poprawy zdrowia i kondycji fizycznej oraz psychicznej to też organizatorzy cieszą się gdy dołączają nowe twarze. Dodajmy, że to wszystko jest za darmo. Wymagana jest jedynie jednorazowa rejestracja oraz wydrukowanie i przyniesienie ze sobą nadanego Indywidualnego Kodu Osobistego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę