Nie ma żadnych wątpliwości, walą się schody kładki nad ul. KEN, uszkodzenia widać gołym okiem. W ciągu doby schody opadły o 10 centymetrów.

Już w środku tygodnia zgłaszałem w Urzędzie Miejskim, ale bez efektu – mówi starszy mężczyzna który był przy kładce, nad KEN, kiedy w sobotę około południa zamykała ją ekipa drogowców z GDDKiA. Wczoraj to był centymetr, dzisiaj to z dziesięć centymetrów.

Na miejsce wezwano policję. Dwie funkcjonariuszki do czasu zamknięcia kładki blokowały wejście na schody, od strony Centrum. Pieszych kierowały na przejście dla pieszych przy Tesco. Co chwila obok policjantek na ziemię spadały drobniutkie kawałki kruszącego się betonu. Gołym okiem widać nienaturalne położenie przęseł – prawe jest niżej od lewego, a na tych przęsłach znajdują się pierwsze schody w kierunku Centrum miasta. Nawierzchnia na kładce na ostatnim stopniu schodów zapada się. Teraz jest poniżej poziomu spocznika.

Kładka łączy centrum miasta z Przylesiem. Dla pieszych to strategiczne miejsce, aby bezpiecznie i szybko pokonać ruchliwą dwupasmową drogę nr 3. Zarówno droga jak i kładka dla pieszych podlegają Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Niewątpliwie potrzebna będzie ekspertyza techniczna stanu tego obiektu mostowego. Żaden scenariusz na razie nie jest wykluczony, trudno przypuszczać, aby w grę wchodziła tu prosta naprawa i kładka miała być oddana ponownie do użytku w ciągu kilku dni. Już dzisiaj widać, że jest źle – ta budowla przestała być bezpieczna.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę