13 grudnia w Lubinie godnie uczczono rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. W kościele p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej odbyła się uroczysta msza święta. Ze świątyni uczestnicy przeszli w pochodzie pod pomnik Solidarności, gdzie złożono kwiaty. Kibice i straż pożarna dodali patosu chwili odpalając flary. 

 

Była to smutna rocznica jak mówił Adam Myrda, zwłaszcza dla Lubina, gdzie stan wojenny i przemoc dały się mocno we znaki. – To rocznica, która wiąże się ze śmiercią ludzi. Mimo, że dziś to już 35 lat to jest to smutna rocznica. Pamiętam, że w okresie stanu wojennego zginęło wielu ludzi. Stan wojenny trwał tak naprawdę do 1989 roku. Wielu internowano, wielu musiało opuścić kraj. Byli i tacy, którzy utracili pracę za udział w protestach i strajkach  – mówił Adam Myrda. 

W organizacje i przebieg uroczystości mocno zaangażowali się lubińscy kibice, którzy poprowadzili pochód z transparentem i pochodniami. W trakcie obchodów fani piłki nożnej z Lubina odpalili flary dodając chwili patosu. – Kibice starają się na każdych uroczystościach patriotycznych być. Dziś też mam nadzieję, że wszystko dobrze wyszło i nie przynieśliśmy nikomu wstydu. Mam nadzieję, że będziemy się spotykać przy każdych takich wydarzeniach, jak dziś czy zbrodnia Lubińska  – mówił Paweł Kijowski z SSZL Zagłębie. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę