Zakrapiane imieniny zakończyła z hukiem, doprowadzając do czołowego zderzenia z osobowym busem.

Około godziny 12 pogotowie straż pożarna i policja zostały wezwane na ul. Leśną koło Medicusa. Doszło tu do czołowego zderzenia dwóch samochodów. Kierująca hyundaiem na lubińskich numerach zjechała z ronda koło Medicusa w kierunku ul. Szpakowej. Za zjazdem w ul. Sokolą samochód niespodziewanie zmienił pas ruchu i na przeciwnym pasie czołowo zderzył się z prawidłowo jadącym osobowym renault trafic. W pojeździe poza kierowcą była jedna pasażerka. Na szczęście nic się im nie stało. Nic nie stało się tez kierującej hyundaiem i30 kobiecie. Z relacji świadków zdarzenia wynikało, że w samochodzie była butelka z alkoholem. Po sprawdzeniu trzeźwości kierującej wyszła cała prawda o przyczynach zdarzenia. 74-letnia kobieta zasłabła, ale z upojenia alkoholowego. Badanie wykazało u niej ponad promil alkoholu. Policjanci w kajdankach zawieźli ją na komendę.

Z tego co mówiła pijana starsza kobieta właśnie wracała z imienin u koleżanki. Niewątpliwie te imieniny przejdą do długo wspominanej historii.

To drugi wypadek spowodowany przez pijanego kierowcę w Lubnie w ciągu niecałego tygodnia. W poniedziałek pijany kierowca dostawczego busa wymusił pierwszeństwo przejazdu i doprowadził do wypadku na skrzyżowaniu ul. Hutniczej z Jana Pawła II.