Huk wystraszył pracownice Biedronki w Ścinawie. Przed czwartą rano złodziejska ekipa dobrała się do bankomatu. Zapewne miał odjechać w nieznane.

W ścinawskiej Biedronce trwała nocna zmiana. Sklep był po nocnym przyjęciu towaru i był on wykładany na półki. Pracownice co chwilę wracały do magazyny po kolejny asortyment. W pewnym momencie, gdy były w magazynie usłyszały potężny huk. Była czwarta rano. Po chwili zorientowały się o co chodzi. Zawiadomiono policję.Ta przyjechała bardzo szybko

Złodziei musiało być kilku. Na pewno pilnowali pracownic marketu. Kiedy wszystkie zniknęły w magazynie wykorzystali okazję. Wyważyli automatyczne drzwi, weszli do przedsionka, a następnie jak wynika z nieoficjalnych informacji najprawdopodobniej za pomocą ciągnika chcieli wyrwać bankomat, przymocowany do podłogi. Hałasu było dużo. Inna z relacji wskazuje że mógł to być samochód osobowy. Niezależnie od wszystkiego ukraść bankomatu nie udało się. Po poprzedniej próbie kradzieży urządzenia (pisaliśmy o tym tutaj), został solidnie przytwierdzone do betonowego podłoża.

Sprawcy uciekli, forsa została w bankomacie, urządzenie jest nieczynne.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę