Ul. Ścinawska 7 października. Odholowano mercedesa i volkswagena.

18 porzuconych samochodów usunięto w tym roku z parkingów na terenie Lubina. W tym tygodniu do tej liczby doliczyć możemy kolejnych sześc pojazdów, które zwieziono w środę i czwartek. a policjanci sprawdzają następne lokalizacje. Jeżeli od dawna nie interesowaliśmy się porzuconym przez nas samochodem, warto to zrobić. Będzie znacznie taniej niż holowanie na zlecenie miasta.

Brak miejsc postojowych powoduje, że lubinianie coraz częściej zgłaszają, czy to policji, czy to do Ratusza fakt, że konkretne auto od miesięcy, a nawet lat stoi i niszczeje na parkingu, że nikt się nim nie interesuje, a pojazd blokuje cenne miejsce parkingowe. Miasto otrzymane od mieszkańców zgłoszenia kieruje do Policji, a ta w ramach zadań ruchu drogowego je weryfikuje.

Nie wszystkie weryfikacje są pozytywne. Bywa, że jest właściciel, ale auta nie używa, pojazd jest sprawny, ma aktualny przegląd techniczny i jest zarejestrowany oraz ubezpieczony. Wtedy policjanci nie mają wyjścia jak odstąpić od holowania.

Inaczej jest kiedy pojazdem nikt się nie interesuje. W ubiegłym roku, policja na zlecenie miasta z parkingów usunęła 13 takich aut. W tym roku wszystkich spraw jest już 64, z czego 18 załatwiono poprzez holowanie na strzeżony parking. Kolejna akcja zabierania wraków z parkingów ma miejsce w tym tygodniu. Zwieziono około 6 pojazdów. Dwa z ul Ścinawskiej volkswagena golfa i mercedesa, z ul. Żurawiej renaut twingo, a z Gwarków na lawecie odjechała zarośnięta mchem srebrna mazda. W przypadku mazdy ostatni znany właściciel powinien mieszkać w Rudnej.

Koszt usunięcia pojazdu to prawie 1100 zł. za osobówkę, a za ciężarowy to niemal 1600 zł. Gmina Miejska Lubin od początku roku do chwili obecnej wydała na usuwanie aut prawie 20 tys. zł. Po holowaniu i wyrejestrowaniu auta oraz zezłomowaniu, miasto aby odzyskać pieniądze występuje na drogę sądową przeciwko właścicielowi, który pojazd porzucił.

Dodajmy, że samochody wskazanie do usunięcia przez miasto, usunąć może tylko policja zlecając holowanie. Jeżeli po zwiezieniu auta znajdzie się jego „zatroskany” właściciel koszty od razu przerzucane są na niego a sprawa zamykana.

Renault twingo, ul. Żurawia, Fot. Piotr Krażewski
Mazda, ul. Gwarków, Fot. Piotr Krażewski
Mercedes, ul. Ścinawska, Fot. Piotr Krażewski

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę