Marsz Wolności – Stop COVID – 19 – wyłącz telewizor – włącz myślenie – pandemia to oszustwo – oddajcie nam dostęp do lekarzy – takie hasła w Lubinie głosili w sobotę 10 października przeciwnicy obecnej polityki rządu i działania w pandemii koronawirusa. Wydarzenie skupiło w lubińskim rynku około 300 osób. Zebrani pod eskortą kilkunastu policjantów przeszli ulicami miasta, by inni lubinianie poznali ich zdanie. Wielu spacerowiczów po prostu przyłączyło się do maszerującej kolumny.

 

Nie mają podstaw do wystawiania mandatów, te nakazy są nielegalne, nie ma przepisów, które każą nosić maseczki zdrowym ludziom, oszukują nas, blokują nam dostęp do opieki medycznej, poumieramy prędzej przez brak opieki medycznej, niż przez COVID  – to najczęściej powtarzane w sobotę w lubińskim rynku zarzuty wobec decydentów jeśli mowa o zasadach funkcjonowania w obecnej, pandemicznej sytuacji w Polsce. W związku z tym właśnie w Polsce, 10 października w 50 miastach zorganizowano Marsze Wolności.

Dlaczego to robimy? Bo nie podoba mi się, że musimy chodzić  w maseczkach. Chodzenia w nich nie nakazują przepisy. To jest abstrakcja, ale co mamy mówić policjantom, którzy mają swoje rozkazy? rozporządzenia nakazuje chodzić w maseczkach ludziom chorym i podejrzanym o zakażenie, ale nie zdrowym. Nie jesteśmy płaskoziemcami ani antyszczepionkowcami. Uznajemy obecność wirusów. Były, są i będą, ale maseczki są nieadekwatne. 24 października widzimy się wszyscy w Warszawie. Wtedy we wszystkich stolicach europejskich odbędą się takie wydarzenia. Wierzymy, że to coś da. Mamy kontakt z ludźmi z Włoch, Niemiec, Bułgarii  czy Irlandii. Myślimy, ze to coś da –  mówi Komornicki Krzysztof, organizator wydarzenia w Lubinie.

Protestujemy przeciwko temu, co się dzieje. Pod iluzją pandemii tysiące ludzi umiera nie przez wirusa, ale przez brak dostępu do opieki medycznej. Wprowadzane są szkodliwe ustawy. Oprócz tego zabierana jest wolność. Ludzie są zamykani w domach. Niszczone są miejsca pracy i polska gospodarka sprzeciwiamy się temu. Dziwnym zbiegiem okoliczności żółtą strefę wprowadzono nie od poniedziałku, ale od soboty, czyli dokładnie wtedy, gdy miały zacząć się protesty  – dodawała Beata Chaczko, redaktor portalu “Równi równiejsi”. 

Spotkanie z rynku po kilku przemówieniach uformowane zostało w kolumnę, która pod liczną eskortą policji udała się ulicami miasta.

O godzinie 14:00 w sobotę, gdy trwały jeszcze protesty premier Morawiecki ogłosił powrót do godzin dla seniorów, czyli ich wyłączny dostęp do aptek, sklepów spożywczych i drogerii w godzinach od 10:00- 12:00. Jak zaznaczył premier trzeba ich chronić, bo są grupą najbardziej zagrożoną. Zadeklarował tez przekazanie 38 mln złotych na pomoc Domom Opieki Społecznej. W kwestii ewentualnego przejścia szkół na nauczanie zdalne zapewnił, ze na razie nie ma takiej potrzeby. 

1 KOMENTARZ

Comments are closed.