27 września w okolicy ZS 1 w Lubinie doszło do brutalnej bójki pomiędzy dwiema dziewczętami. Interweniowała policja i służby medyczne. Jak wynika z naszych informacji, bójka była prawdopodobnie umówionym wydarzeniem, tzw. ustawką. Proceder ten wśród lubińskich nastolatek podobno jest standardem.

 

Jak mówi lubińska młodzież, bójki między dziewczętami są systematyczne i umawiane. Trudno w to uwierzyć, ale podobno młode lubinianki celowo umawiają się na tak zwane ustawki. Piątkowa brutalna bijatyka pomiędzy dwiema nastolatkami wstrząsnęła opinią publiczną w mieście. Spytaliśmy lubińskiej policji jak wygląda sprawa z ich punktu widzenia.

– Oficer dyżurny lubińskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pobiciu się dwóch kobiet na terenie jednej ze szkół w Lubinie. Na miejscu patrol przeprowadził interwencję. Jedna z kobiet w wieku 15 lat trafiła do szpitala. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiał filmowy. Trwają ustalenia w tej sprawie. Całość materiału po wykonaniu czynności policji zostanie przesłana do wydziału rodzinnego i nieletnich sądu rejonowego w Lubinie – mówi Sylwia Serafin oficer prasowy KPP w Lubinie.

Z informacji, jakie napłynęły do naszej redakcji, jedna z dziewcząt, które brały udział 27 września w bójce, dzień wcześniej w autobusie miejskim próbowała wszcząć podobne zdarzenie z inną młodą lubinianką. Policja zapewnia, że na razie do komendy w tej sprawie nie wpłynęło żadne zgłoszenie.

Co ciekawe, na jednym z portali społecznościowych powstał profil, na którym można śledzić relację młodych ludzi związaną z piątkowym incydentem. Podobno, jak wynika z nieoficjalnych informacji od zaniepokojonych rodziców lubińskich nastolatków, w sieci funkcjonuje grupa, do której młode dziewczyny zgłaszają chęć udziału w podobnych zdarzeniach, zwanych kolokwialnie „ustawkami”. Do sprawy powrócimy.

2 KOMENTARZE

  1. Jedna z 15-latek, które brały udział w piątkowej bójce trafiła do Policyjnej Izby Dziecka w Legnicy. Sąd wydał decyzję, że zostanie umieszczona w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym.
    Bardzo dobrze, do poprawczaka, a rodziców rozliczyć. Niech się wezmą za wychowanie swoich pociech. Jakby miała trochę dyscypliny w domu, to nie chciałaby dziś zabić drugiego człowieka.
    Rodzice wyrażają w telewizji swoje oburzenie, a gdzie byli przez 15 lat?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę