Działacze Ruchu Narodowego prowadzili 7 lipca w lubińskim rynku akcję w ramach ogólnopolskich działań stoppedofilii.pl, która ma na celu zebranie min. 100 tys. podpisów pod projektem ustawy zmieniającej przepisy w kodeksie karnym. Promujący tę ideę twierdza, że dziś dzieci poprzez zbyt wczesną i źle prowadzoną edukację seksualną są narażone na niebezpieczeństwo. W Lubinie akcję poparło 450 osób, składając podpis pod projektem.

Mieli zwolenników i przeciwników. Tłumaczyli, o co chodzi w ich działaniach, co ich zdaniem jest zagrożeniem dla najmłodszych i jak można temu przeciwdziałać.

Dziś prowadzimy zbiórkę podpisów w inicjatywie ustawodawczej dotyczącej wprowadzenia odpowiednich zapisów w kodeksie karnym zabezpieczających i chroniących nasze dzieci przed wpływem homopropagandy i seksualizacją nieletnich. – mówił Damian Kaczyk z Ruchu Narodowego okręgu legnicko – lubińskiego.

– W całej Polsce ma być 100 tys. podpisów. W ubiegłym tygodniu było ich już 70 tys. Więc jesteśmy blisko. Podpisy też są zbierane pod kościołem pw. Świętego Maksymiliana Kolbego. Włączymy się tam na ostatnią mszę. Wszystkie informacje można też znaleźć w sieci pod adresem stoppedofilii.pl My, jako działacze Ruchu Narodowego Konfederacji wspieramy tę akcję, pomagamy Fundacji PRO Prawo do życia w zbiórce tych podpisów. Zmiana ustawy pozwoli rodzicom zabezpieczyć dzieci przed tym, że do szkół i przedszkoli wejdą seksedukatorzy. To są osoby nieprzygotowane tego, często nastawione pozytywnie do homoseksualizmu. Takie osoby przygotowywałyby dzieci do tego. Takie dzieci w przyszłości nie będą miały oporów. Moim zdaniem, ma to też zwiększyć barierę ochronną dziecka, by dzieci nie zgłaszały w przyszłości tych zjawisk na policji czy w prokuraturze – dodawał Damian Kaczyk.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę