Prokuratura w Lubinie wciąż wyjaśnia przebieg interwencji policyjnej wobec mężczyzny, który z siekierą i młotkiem chodził po mieście budząc niepokój mieszkańców. Do zdarzenia doszło 7 października. Chodzi o odpowiedź czy doszło do przekroczenia uprawnień przez policję. Czekamy też na wyniki sekcji i badań toksykologicznych.
Prokuratura Rejonowa w Lubinie 7 października wszczęła śledztwo, które wyjaśni przebieg interwencji policyjnej, jaka miała miejsce tego samego dnia około 5 rano wobec 41-letniego mężczyzny, który w stanie podenerwowania poruszał się po ulicach Lubina z młotkiem i siekierą w ręku.
– W związku ze zgłoszeniem, jakie dotarło do lubińskiej komendy od mieszkańca miasta – pracownika instytucji samorządowej – oraz w związku z pochodzącym od byłej partnerki mężczyzny powiadomieniem o kierowaniu wobec niej dnia poprzedniego gróźb, policjanci podjęli wobec mężczyzny interwencję, doprowadzając do jego zatrzymania przy użyciu środków przymusu bezpośredniego. Z uwagi na stan pobudzenia mężczyzny na miejsce wezwano pogotowie. W trakcie udzielania pomocy medycznej mężczyzna zmarł. O zdarzeniu niezwłocznie powiadomiono prokuratora, który osobiście przeprowadził oględziny miejsca zdarzenia i na którego polecenie zabezpieczono materiał dowodowy w postaci nagrań z monitoringu oraz prywatnego telefonu. Niezwłocznie też przesłuchano naocznego świadka zdarzenia oraz inne osoby mające wiedzę w sprawie. Mając na uwadze okoliczności zdarzenia prokurator zdecydował o wszczęciu śledztwa, które wyjaśni czy 7 października w Lubinie, na skrzyżowaniu ulic Pawiej, Wyszyńskiego i Orlej, doszło do ewentualnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie i czy to na skutek podjętej interwencji nastąpił zgon ww. Postępowanie prowadzone jest o czyny z art. 231 § 1 kk i art. 155 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. – informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
9 października w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu przeprowadzono zostanie sekcja zwłok mężczyzny, która miała wyjaśnić, co było bezpośrednią przyczyną zgonu ww. Przeprowadzono też badania toksykologiczne i histopatologiczne, których wyniki poznamy za kilka tygodni. Wyjaśnią one m.in., czy mężczyzna znajdował się pod wpływem środków odurzających lub alkoholu. 41-latek był wcześniej kilkakrotnie karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, w tym za spowodowanie obrażeń ciała, za groźby karalne oraz za posiadanie narkotyków. Śledztwo jest w toku.




































