<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>spółdzielnie &#8211; Lubin Extra!</title>
	<atom:link href="https://lubinextra.pl/tag/spoldzielnie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://lubinextra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Feb 2021 10:15:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>Kilkanaście dni na nowe umowy o odbiór odpadów. Jeśli nie, grożą wysokie kary</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2021/02/10/kilkanascie-dni-na-nowe-umowy-o-odbior-odpadow-jesli-nie-groza-wysokie-kary/</link>
					<comments>https://lubinextra.pl/2021/02/10/kilkanascie-dni-na-nowe-umowy-o-odbior-odpadow-jesli-nie-groza-wysokie-kary/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marzena]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2021 10:15:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[Zapowiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[kary]]></category>
		<category><![CDATA[odpady odbiór odpadów]]></category>
		<category><![CDATA[rada miejska]]></category>
		<category><![CDATA[spółdzielnie]]></category>
		<category><![CDATA[system odbioru odadów]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Górzyński]]></category>
		<category><![CDATA[uchwała]]></category>
		<category><![CDATA[wyłączenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lubinextra.pl/?p=148816</guid>

					<description><![CDATA[Przedsiębiorcy w Lubinie zostali wyłączeni z miejskiego systemu odbioru odpadów, który ich obowiązywał razem z mieszkańcami. Uchwałą, którą radni miejscy podjęli 2 lutego 2021, zmuszono firmy, by w ciągu 14 dni podpisali indywidualne umowy z odbiorcami śmieci. Jeśli firmy nie dopełnią obowiązków, karani mogą być zarządcy terenów, na których działają dani przedsiębiorcy. Pojawiły się głosy, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przedsiębiorcy w Lubinie zostali wyłączeni z miejskiego systemu odbioru odpadów, który ich obowiązywał razem z mieszkańcami. Uchwałą, którą radni miejscy podjęli 2 lutego 2021, zmuszono firmy, by w ciągu 14 dni podpisali indywidualne umowy z odbiorcami śmieci. Jeśli firmy nie dopełnią obowiązków, karani mogą być zarządcy terenów, na których działają dani przedsiębiorcy. Pojawiły się głosy, że krótki czas realizacji przepisów zmusi wielu do podpisania umów w lubińskim MPO, czyli spółką miejską, nie dając im czasu na zorientowanie się na rynku. <span id="more-148816"></span></h3>
<p>Sytuacja wygląda faktycznie groźnie, choć wiceprzewodniczący rady miejskiej uspokaja, że czasu jest dużo i że wcale nie chodzi o to, by zachęcić przedsiębiorców do podpisania indywidualnych umów na odbiór odpadów z miejską spółką. Jak mówi Tomasz Górzyński, na rynku jest kilku operatorów z którymi przedsiębiorcy mogą podpisać stosowne umowy.</p>
<p><em>&#8211; Tak samo są jedni, którzy chcą szukać różnych ofert, inni potrzebują zrobić to szybko dlatego, by już przejść na ten indywidualny sposób odbioru odpadów. Śmieci są generowane więc pojawia się problem, szczególnie teraz zimą, gdy wszystko zalega i w związku z tym, szukając kompromisu, uznaliśmy, że 14 dni wystarczy przedsiębiorcom, by się zorientować i wybrać operatorów. System jest nowy. Funkcjonuje we wszystkich gminach ościennych. To nie jest nic nowego w skali kraju, bo około połowa Polski w ten sposób już zaczęła traktować przedsiębiorców, czyli w sposób indywidualny. Dziś w Lubinie są chyba ze trzy firmy, które świadczą takie usługi i można podpisać umowę. Też jestem przedsiębiorcą i wydaje mi się, że 2 tygodnie to wystarczający czas</em> – mówi Tomasz Górzyński.</p>
<p>W przypadku uchybień w zakresie gromadzonych odpadów karami będą obarczeni zarządcy nieruchomości, na terenie których działają poszczególne firmy. Kary finansowe mogą sięgnąć nawet 5 tys. złotych.</p>
<p>Jeśli więc właściciel sklepu „X” na terenie spółdzielni nie dopilnuje podpisania umowy z odbiorcą odpadów, a jego śmieci będą zalegać, to karę, zgodnie z podjętą 2 lutego przez radnych uchwałą, za taką sytuację uiści owa spółdzielnia.</p>
<p>Jak tłumaczy wiceprzewodniczący rady, jakiekolwiek sankcje muszą być ustalone, by w skrajnych przypadkach móc reagować. Uspokaja też, że radni nie mają zamiaru, by nakładano kary notorycznie, ale chcą zmobilizować do działania.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://lubinextra.pl/2021/02/10/kilkanascie-dni-na-nowe-umowy-o-odbior-odpadow-jesli-nie-groza-wysokie-kary/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prezydenta dylematy ze śmieciami</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2013/08/16/prezydenta-dylematy-ze-smieciami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Aug 2013 04:16:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[deklaracje śmieciowe]]></category>
		<category><![CDATA[Inwestor Nowinka]]></category>
		<category><![CDATA[Nasz Dom]]></category>
		<category><![CDATA[Nasza Chata]]></category>
		<category><![CDATA[Polne]]></category>
		<category><![CDATA[Przylesie]]></category>
		<category><![CDATA[spór o deklaracje]]></category>
		<category><![CDATA[spółdzielnia]]></category>
		<category><![CDATA[spółdzielnie]]></category>
		<category><![CDATA[Staszica]]></category>
		<category><![CDATA[Ustronie IV]]></category>
		<category><![CDATA[Wyżykowskiego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=12920</guid>

					<description><![CDATA[Mijają kolejne tygodnie a miasto nadal nie wie co ma zrobić ze spółdzielniami mieszkaniowymi w kontekście opłat za śmieci. Wciąż nie ma decyzji administracyjne, która otworzyłaby drogę do rozwiązania sporu. Prezesi spółdzielni mieszkaniowych nie wiedzą już co mają sądzić o poczynaniach prezydenta Roberta Raczyńskiego podlegającego mu MPWiK z prezesem Jarosławem Wantułą na czele. – Wciąż [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Mijają kolejne tygodnie a miasto nadal nie wie co ma zrobić ze spółdzielniami mieszkaniowymi w kontekście opłat za śmieci. Wciąż nie ma decyzji administracyjne, która otworzyłaby drogę do rozwiązania sporu.</h3>
<p><span id="more-12920"></span></p>
<p>Prezesi spółdzielni mieszkaniowych nie wiedzą już co mają sądzić o poczynaniach prezydenta Roberta Raczyńskiego podlegającego mu MPWiK z prezesem Jarosławem Wantułą na czele. – Wciąż czekamy na decyzję administracyjną od prezydenta – mówi Tomasz Radziński, prezes SM Przylesie. &#8211; Mieszkańcom radzimy dokładnie to samo. Brak tej decyzji nie pozwala na jakiekolwiek rozwiązanie problemu.<br />
Spółdzielnie mieszkaniowe w Lubinie czekają na dokumenty od miasta, bo chcą mieć podstawę do dokonania wpłaty za śmieci. Przypomnijmy, że ustawa śmieciowa „nie zauważyła”, że w Polsce są spółdzielnie mieszkaniowe. W rezultacie kolejne opinie prawne wskazują, że spółdzielnie nie mogą składać zbiorczych deklaracji za śmieci. W Lubinie mieszkańcy spółdzielni przygotowali indywidualne deklaracje, ale prezydent i jego podwładni ich nie przyjęli. W rezultacie 70 proc mieszkańców Lubina nie wie ile i na jaki rachunek ma wpłacać pieniądze za odbiór śmieci.<br />
&#8211; Jak otrzymamy decyzję administracyjną obciążającą spółdzielnie zapłacimy za odpady. Czekamy na to i mamy przygotowane pieniądze – mówi Mieczysław Bober, prezes SM im. Staszica. &#8211; Nikt z nas nie pozwoli sobie na zablokowanie rachunku przez komornika.<br />
Równocześnie z decyzją miasta co do opłaty za śmieci, Spółdzielnie złożą zażalenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o przywrócenie porządku prawnego i zdjęcie ze spółdzielni błędnej decyzji w sprawie ponoszenia podatku za właścicieli mieszkań w zasobach spółdzielczych.<br />
&#8211; Na dzisiaj dziwi nas, że nie ma jeszcze decyzji administracyjnej. Miasto miało czas na rozpoczęcie procedury już od 30 czerwca. Miało do tego wszelkie podstawy, bo jako spółdzielnie jasno określiliśmy swoje stanowisko, że nie złożymy deklaracji zbiorczych, bo prawo nam na to nie pozwala. Określiliśmy też że nie pozwolimy, aby mieszkańcy płacący za odpady musieli dodatkowo płacić, za tych, którzy nie regulują swoich zobowiązań. Opłata za śmieci jest podatkiem do czego miasto w końcu przyznało się, a skoro jest to podatek, to my jako spółdzielnie nie możemy go pobierać od naszych lokatorów &#8211; stwierdzają krótko prezesi. Spółdzielcy zwracają uwagę na jeszcze jeden problem. Urzędnicy prezydenta Roberta Raczyńskiego wymyślili, że w decyzji administracyjnej za podstawę do wyliczenia wysokości opłaty za śmieci, zostanie przyjęta liczba osób zameldowanych, a nie rzeczywiście zamieszkujących. To oznacza, że mieszkańcy spółdzielni będą musieli zapłacić jeszcze więcej niż zadeklarowali w śmieciowych deklaracjach. &#8211; To jest jakieś kuriozum &#8211; nie kryje zirytowani Radziński. &#8211; To kuriozum oznacza, że w mojej spółdzielni nagle przybyło 2 tys. osób w porównaniu do złożonych przez mieszkańców deklaracji śmieciowych!<br />
W spółdzielni Nowa przybyło około 800 osób, SM Staszica – ponad 600, a Wyżykowskiego – 1000. Urzędowe wyliczenia odczują również lokatorzy pozostałych spółdzielni. Więcej osób niż wynika ze śmieciowych deklaracji miasto wskazało również na os. Polne, czy spółdzielni Nasz Dom gdzie przybyło ponad 300 dusz.<br />
Prezes spółdzielni Staszica stwierdza, że w takiej sytuacji część rodzin zapłaci podwójnie. &#8211; Mamy w lokalu zameldowane cztery osoby, ale dwie wyjechały np. na studia do Wrocławia. Decyzja miasta spowoduje, że w Lubinie zostanie wniesiona opłata za śmieci, za cztery osoby i kolejna opłata będzie do poniesienia we Wrocławiu za dwie faktycznie zamieszkałe tam osoby. Przypomnijmy, że spółdzielnie od marca proponowały miastu pomoc w rozwiązaniu problemu, ale niestety ani prezydent ani MPWiK propozycji nie posłuchało i idą w zaparte w swoim dziwnym postępowaniu. &#8211; Kończąc te dywagacje. Nie byłoby problemu, gdyby Lubin wszedł w temat gospodarki odpadami nie w kwietniu, a w ubiegłym roku – mówi Mieczysław Bober. &#8211; A jeżeli już wszedł tak późno, to aby zrobił to samo co w Głogowie. Tam była decyzja administracyjna i idą spory sądowe, a my od miasta nie mamy numeru konta, nie mamy stawki i nie wiemy co mamy mieszkańcom powiedzieć.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
