<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>sklep &#8211; Lubin Extra!</title>
	<atom:link href="https://lubinextra.pl/tag/sklep/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://lubinextra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 12:56:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>Wpadli przy kasie samoobsługowej</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2024/03/04/wpadli-przy-kasie-samoobslugowej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marzena]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Mar 2024 12:56:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[areszt]]></category>
		<category><![CDATA[kasa samoobsługowa]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Pawlik]]></category>
		<category><![CDATA[Legnica]]></category>
		<category><![CDATA[legniczanie]]></category>
		<category><![CDATA[oficer prasowy]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[sąd]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lubinextra.pl/?p=164233</guid>

					<description><![CDATA[Dwoje legniczan w lubińskim markecie postanowiło zapłacić za co trzeci artykuł przy kasie samoobsługowej. Myśleli, że nikt nie zauważy. Niestety ich prawie doskonałe oszustwo zostało zauważone przez pracowników sklepu, którzy o całym fakcie powiadomili policję. Był areszt i dobrowolne podanie się karze. Stare przysłowie mówi, że „chytry dwa razy traci”. Dwie osoby z Legnicy tj. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dwoje legniczan w lubińskim markecie postanowiło zapłacić za co trzeci artykuł przy kasie samoobsługowej. Myśleli, że nikt nie zauważy. Niestety ich prawie doskonałe oszustwo zostało zauważone przez pracowników sklepu, którzy o całym fakcie powiadomili policję. Był areszt i dobrowolne podanie się karze.<span id="more-164233"></span></h3>
<p>Stare przysłowie mówi, że „chytry dwa razy traci”. Dwie osoby z Legnicy tj. kobieta w wieku 45 lat i 32-letni mężczyzna, w jednym z marketów na terenie Lubina postanowiło „zaoszczędzić”. Wymyślili, że wykorzystają do tego kasy samoobsługowe, przy których kasować będą średnio co trzeci produkt.</p>
<p>&#8211;<em> Po wypełnieniu koszyka artykułami, udali się do stoisk przy których wybrane i co tańsze produkty kasowali za pomocą kodów kreskowych. Pozostałe nie odkładając do podajnika chowali do reklamówki omijając opłatę za towar. Ich plan miał być prosty i doskonały. Zapomnieli jednak, że sklepy posiadają pracowników, ochronę i rozbudowany system monitoringów nadzorujących i wykrywających kradzieże. Pracownicy marketu powiadomili lubińską policję, kiedy para przekroczyła linię kas i starała się wyjść ze sklepu. Paragon opiewał na sumę 73 złotych, natomiast w reklamówkach mieli oni artykuły za kwotę 334 zł. Osoby trafiły do aresztu, a później usłyszeli zarzut oszustwa. Po okazaniu skruchy i przyznaniu się do winy, w ramach dobrowolnego poddania się karze osoby zgodziły się na karę grzywny po 1500 zł zaproponowaną przez Prokuratora. Teraz odpowiadając „z wolnej stopy”, będą czekać czy przychyli się do tego Sąd, który będzie wydaw</em>ał wyrok w tej sprawie. Przypominamy, że za oszustwo grozi kara do 8 lat więzienia – informuje zastępca oficera prasowego Krzysztof Pawlik z KPP w Lubinie.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sklep istniał 50 lat. Zamkną go 15 października</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2022/10/05/sklep-istnial-50-lat-zamkna-go-15-pazdziernika/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marzena]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2022 06:47:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[klienci]]></category>
		<category><![CDATA[lubinianie]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[Społem]]></category>
		<category><![CDATA[starsze osoby]]></category>
		<category><![CDATA[zamknięcie sklepu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lubinextra.pl/?p=158584</guid>

					<description><![CDATA[Zarząd Społem uznał, że sklep przy ulicy Karkonoskiej w Lubinie nie przynosi zysków. Innego zdania są pracownicy i klienci. To nie zmienia faktu, że 15 października placówka zostanie zamknięta. Mieszkańcy ulic m.in. Łużyckiej, Bieszczadzkiej, Budziszyńskiej są załamani. Najciężej będzie osobom starszym, które w tej sytuacji nie mają innej alternatywy w pobliżu, a podróże do placówek [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zarząd Społem uznał, że sklep przy ulicy Karkonoskiej w Lubinie nie przynosi zysków. Innego zdania są pracownicy i klienci. To nie zmienia faktu, że 15 października placówka zostanie zamknięta. Mieszkańcy ulic m.in. Łużyckiej, Bieszczadzkiej, Budziszyńskiej są załamani. Najciężej będzie osobom starszym, które w tej sytuacji nie mają innej alternatywy w pobliżu, a podróże do placówek oddalonych są dla nich niekiedy misją nie do wykonania.<span id="more-158584"></span></h3>
<p>Przetrwał PRL i COVID, ale nie przetrwa decyzji zarządu – sklep Społem obok klubu Beatka w Lubinie istniał 50 lat, ale będzie zamknięty już od 15 października. Starsze pokolenie mieszkańców próbowało interweniować. Radni miejscy również odwiedzili prezesa zarządu spółki Społem. Decyzja jest nieodwołalna, choć radni są przekonani, że nie jest prawdą, iż placówka przynosi straty.</p>
<p><em>&#8211; Powiedział, że chodzi tutaj przede wszystkim o względy ekonomiczne, że sklep ma niby przynosić straty i dlatego zostaje likwidowany. Na drzwiach sklepu jest pismo pani prezes, w którym się odwołuję nie do względów ekonomicznych. lecz względów czynnika ludzkiego. Jesteśmy zdziwieni, bo pan prezes co innego nam powiedział, a tutaj pani prezes nam pisze , że tutaj chodzi o czynnik ludzki. Chodzi o to, żeby po prostu zlikwidować sklep –</em> mówi Joanna Kot, radna miejska.</p>
<p>Mieszkańcy 4 października zebrali się przed sklepem, by zaprotestować. Od kilku dni w placówce jest też lista, na której podpisują się klienci będący przeciwnymi takiej decyzji. Złożono już ponad 1000 podpisów. Do punktu przychodzą głównie osoby starsze, schorowane, mające problemy z poruszaniem się. Skl3p jest wielobranżowy. Można tam kupić pieczywo, mięso, wędliny, owoce, warzywa i wszelkie inne produkty spożywcze, ale również sprzęt niezbędny w kuchni.</p>
<p>Wypowiedzi klientów są rozpaczliwe.</p>
<p><em>&#8211; Sklep nam chcą zamknąć, wszyscy ludzie na osiedlu się starzejemy i niestety potrzebny nam jest ten sklep, jeden jedyny i to wszystko. Nie wiemy dlaczego i skąd ta decyzja. Z nikim się nie kontaktowali, z żadnymi mieszkańcami, tylko robią sobie co chcą. On jest naprawdę potrzebny na co dzień. Przychodzę tu po chleb, po bułki, po zakupy potrzebne codziennie. Inne społem też już likwidują wszędzie na mieście. Przecież my tu mieszkamy, codziennie rano zakupy robię, codziennie rano przez tyle lat. Nie ma żadnego innego sklepu, jest galeria, ale ja na przykład jestem przywiązana do wózka, a tam trzeba wejść po schodach wchodzić, To nasz jedyny sklep, który tutaj jest nam tak naprawdę na co dzień potrzebny. Ma dużo klientów, ja tutaj chodzę stale i codziennie i zawsze trzeba stać w kolejce, bo tyle klientów jest. Nawet listę podpisaliśmy, by go nie zamykali, ale my ich nie obchodzimy</em> &#8211; mówili we wtorkowy poranek mieszkańcy Lubina.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Oszukane przez ajentkę sklepu Żabka?</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2015/09/30/oszukane-przez-ajentke-sklepu-zabka/</link>
					<comments>https://lubinextra.pl/2015/09/30/oszukane-przez-ajentke-sklepu-zabka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marzena]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2015 16:11:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[ajent]]></category>
		<category><![CDATA[książeczka Sanepidu]]></category>
		<category><![CDATA[oszukane kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracodawca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[wypłata]]></category>
		<category><![CDATA[Żabka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=13348</guid>

					<description><![CDATA[Trzy młode kobiety zgłosiły się do naszej redakcji z prośbą o pomoc – pracowały bez umowy, bez książeczek SANEPID – u, na pełen etat, a w chwili wypłat były oszukiwane &#8211; usłyszeliśmy. Każda z nich w momencie, gdy upominała się o swoje zostawała zwolniona. Jak twierdzą &#8211; w jednym ze sklepów sieci Żabka w Lubinie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Trzy młode kobiety zgłosiły się do naszej redakcji z prośbą o pomoc – pracowały bez umowy, bez książeczek SANEPID – u, na pełen etat, a w chwili wypłat były oszukiwane &#8211; usłyszeliśmy. Każda z nich w momencie, gdy upominała się o swoje zostawała zwolniona. Jak twierdzą &#8211; w jednym ze sklepów sieci Żabka w Lubinie wciąż panują dokładnie takie same warunki, a kobieta będąca ajentką nadal zatrudnia bez umowy i oszukuje pracownice.<span id="more-13348"></span></h3>
<p>Ile kobiet oszukano w tym sklepie nie wiadomo. Wiadomo jednak, że trzy z nich szukają sprawiedliwości i jak mówią &#8211; nie były jedyne. Pracowały w jednej z lubińskich Żabek w pełnym wymiarze godzin. Nierzadko schodząc z drugiej zmiany po 23.00 musiały iść na drugi dzień do pracy na godzinę 6.00. Każda z nich pracowała w sklepie zaledwie kilka tygodni, ale w pełnym wymiarze pracy. W momencie, gdy upominała się o wypłatę, umowę czy przestrzeganie przepisów była zwalniana. – Pracowałam w sklepie przy ulicy Kilińskiego od 31 lipca. Wszystko wyglądało, że jest w porządku. Cały czas upominałam się o umowę. Za każdym razem słyszałam, że albo zostawiła w domu, albo w samochodzie. Cały czas się upominałam i raz powiedziałam o inspekcji pracy. To było 21 sierpnia. Od razu mnie zwolniła i powiedziała, że na okres próbny nie ma obowiązku wydawać jakiejkolwiek umowy. Pracowałam po 8,5 godziny. Często po 23.00 wracałam z pracy i musiałam iść na pierwszą zmianę na 6.00 &#8211; mówi jedna z kobiet.- Podpisywałam listę obecności, robiłam też raporty na koniec każdej zmiany. Figuruję tam jako pracownik. Nie dostałam do teraz pieniędzy – mówi kobieta.</p>
<p>Druga rozpoczęła pracę w niefortunnej Żabce 1 sierpnia i była tam do 15 września. – Ta pani cały czas miała dawać nam umowę, zapowiadała, że da. I nie dostałam. O książeczkę Sanepidu też prosiłam cały czas. Co chwilę mówiła, że da skierowanie na badania. Przy wypłacie dostałam 400 złotych. Pani Krystyna powiedziała, że więcej nie dostanę, bo potrąca mi za to, że nie polecałam produktów, które przy kasie powinniśmy polecać – mówi kobieta. – Przed chwilą rozmawiałam z tą kobietą przez telefon – mówi mama dziewczyny, która  woziła ją do Lubina do pracy, codziennie po 32 km w jedną stronę. Zapytałam, dlaczego moja córka nie miała umowy to mi odpowiedziała, że jej na to nie stać. Córka pracując tam, nie miała ubezpieczenia zdrowotnego, nie odprowadzano za nią składek. Nie mogła więc iść ani do lekarza, ani do niczego jej się ta praca nie liczyła – mówi oburzona matka.</p>
<p>Trzecia z poszkodowanych kobiet pracowała w sklepie od 23 sierpnia do 5 września. &#8211; Ta pani zwolniła mnie podobno na życzenie jednej z klientek. Za przepracowane dni nie zapłaciła mi. Powiedziała, że coś mi potrąca. Krzyczała na mnie, wyzywała i poniżała. Nie miałam tam umowy o pracę. Na początku powiedziała, że nie dostanę umowy dopóki sklep nie zacznie dobrze prosperować, by mogła robić należyte wypłaty. Powiedziałam jej, że pójdę do sądu. Nie jestem jakimś dzieciuchem. Nie pytała mnie o badania, ale ja akurat mam aktualną książeczkę. Pracowałam po 8,5 godziny. Wszystkie szykujemy się załatwić tę sprawę formalnie. Ta kobieta nie odbiera telefonu, a w tym sklepie znowu pracują dwie kolejne dziewczyny bez umowy – mówi trzecia poszkodowana kobieta.</p>
<p>Jak twierdzą byłe pracownice ajentki Żabki, wszystkie na koniec współpracy były posądzane o kradzieże i taką opinię wokół roztacza dotąd o nich była pracodawczyni. Wszystkie wspominają również, że inwentaryzacje w sklepie ajentka przeprowadzała w gronie rodziny, bez obecności pracowników. Po zliczaniu stanu sklepu twierdziła, że są duże braki i potrącała kobietom pieniądze z wypłat.</p>
<p>Próbowaliśmy porozmawiać z ajentką sklepu. Niestety nie wykazała ochoty ani na spotkanie, ani na rozmowę choćby telefoniczną. Zapytaliśmy zatem w sieci Żabka o całą sytuację. Udzielono nam takiej oto odpowiedzi: <em>„Osoby prowadzące sklepy Żabka to indywidualni przedsiębiorcy, którzy prowadzą własną działalność handlową i w ramach umowy o współpracy z naszą firmą, zarządzają placówkami. Jako spółka nie jesteśmy stroną zawieranych przez ajenta umów z pracownikami, ani tym bardziej nie mamy do nich wglądu. Niemniej jednak dokładamy wszelkich starań, aby osoby prowadzące nasze sklepy funkcjonowały zgodnie z prawem i poszanowaniem obowiązujących norm. W tym celu prowadzimy szereg szkoleń, dzięki którym współpracujący z nami przedsiębiorcy zapoznają się z obowiązującym prawem pracy, kadrami i płacami, procesami rekrutacyjnymi oraz umiejętnym zarządzaniem pracownikami. Pragniemy zapewnić, że przedstawioną sytuację wyjaśniamy. Jeśli zarzuty zostaną potwierdzone przez uprawnione do tego instytucje państwowe, wyciągniemy wobec osoby prowadzącej nasz sklep konsekwencje”.</em><br />
Oszukane kobiety zapowiadają, że wspólnymi siłami będą dochodziły swoich praw w sądzie oraz, że powiadomią odpowiednie organy o łamaniu prawa pracowniczego.</p>
<p>Do sprawy powrócimy.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://lubinextra.pl/2015/09/30/oszukane-przez-ajentke-sklepu-zabka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szukają pogryzionego bandyty</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2013/07/01/szukaja-pogryzionego-bandyty/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jul 2013 16:13:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[Ścinawa]]></category>
		<category><![CDATA[bandyta]]></category>
		<category><![CDATA[kryminałek]]></category>
		<category><![CDATA[napaść]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[Tymowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=20098</guid>

					<description><![CDATA[Choć na zdjęciach widać twarz, do dzisiaj bandyta nie został zatrzymany. W listopadzie brutalnie ograbił z utargu sklep w Tymowej (gm. Ścinawa). Do napadu doszło 9 listopada ubiegłego roku. Bandyta do sklepu wchodził dwukrotnie. Za drugim razem zaatakował i obezwładnił ekspedientkę, po czym dokonał kradzieży pieniędzy. Kobieta łatwo się nie poddała i w trakcie szarpaniny [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Choć na zdjęciach widać twarz, do dzisiaj bandyta nie został zatrzymany. W listopadzie brutalnie ograbił z utargu sklep w Tymowej (gm. Ścinawa).</h3>
<p><span id="more-20098"></span><br />
Do napadu doszło 9 listopada ubiegłego roku. Bandyta do sklepu wchodził dwukrotnie. Za drugim razem zaatakował i obezwładnił ekspedientkę, po czym dokonał kradzieży pieniędzy. Kobieta łatwo się nie poddała i w trakcie szarpaniny dotkliwie ugryzła napastnika w jeden z palców dłoni.<br />
Rysopis poszukiwanego: mężczyzna w wieku około 20-25 lat, wzrost około 175 cm., krępej budowy ciała, ubrany w ciemną kurtkę i spodnie, czapkę typu kominiarka, obuwie sportowe koloru białego.<br />
Osoby, które rozpoznają przedstawionego na filmie i zdjęciach mężczyznę, lub posiadają jakiekolwiek informacje w tej sprawie, proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Lubinie pod telefonem 76-840-62-24, 76-840-62-79 tel. alarmowy 997 lub 112 lub osobiście w KPP w Lubinie przy ul. Traugutta 3.</p>
<div class="youtube-embed" data-video_id="5tKj08s3VS8"><iframe width="696" height="522" src="https://www.youtube.com/embed/5tKj08s3VS8?feature=oembed&#038;enablejsapi=1" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Psy na wokandzie</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2012/03/09/psy-na-wokandzie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2012 10:04:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[Ścinawa]]></category>
		<category><![CDATA[proces]]></category>
		<category><![CDATA[psy]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[szczekania]]></category>
		<category><![CDATA[wokanda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=52654</guid>

					<description><![CDATA[Sprawa jest poważna bo ludzka. To, że pies szczeka też wiadomo – bo taka jego natura. Pojawia się jednak pytanie czy może szczekać, a jeżeli tak to jak długo i w jakich godzinach… Sprawę bada sąd, bo nie wszystkim szczekanie psów pani Marii odpowiada. Psy pilnują posesji na której jest jeden ze Ścinawskich sklepów. Można [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Sprawa jest poważna bo ludzka. To, że pies szczeka też wiadomo – bo taka jego natura. Pojawia się jednak pytanie czy może szczekać, a jeżeli tak to jak długo i w jakich godzinach…</h3>
<p><span id="more-52654"></span></p>
<p>Sprawę bada sąd, bo nie wszystkim szczekanie psów pani Marii odpowiada. Psy pilnują posesji na której jest jeden ze Ścinawskich sklepów. Można powiedzieć, że cała sytuacja odrobinę przypomina filmową historię Kargula i Pawlaka, którzy poróżnili się o kota. &#8211; Teraz idzie wiosna, będzie lato i znowu nie będziemy spali – zeznaje przed sądem pani Irena. Wtóruje jej życiowy partner Eugeniusz, którego psy z niedalekiej posesji strasznie denerwują.</p>
<p>Inną relację przedstawia sąsiadka. – Mi te psy nie przeszkadzają, a mieszkam piętro niżej i w takiej samej odległości od tego podwórka. Nie wiem nawet jak one wyglądają.</p>
<p>Sąd dopytywał o sąsiada, który spowodował, że sprawa znalazła się na wokandzie. Kobieta nie chciała się wypowiadać, ale w końcu stwierdziła, że przeszkadza mu dużo rzeczy. – Kiedyś około godz. 20 pod blokiem rozmawiały dwie kobiety. Otworzył okno i je uciszał.</p>
<p>Zeznawało w sumie pięć osób. Pan Stanisław, który mieszka około 50 metrów od posesji z psami (odległość porównywalna do bloku wielorodzinnego) przed sądem stwierdza – te psy nigdy mi nie przeszkadzały. Pies ma taka naturę, że szczeka. Kończąc zeznanie dodaje – trzeba poznać przyczynę tego szczekania. Jak lis się zakradnie to wszystkie psy ujadają. Jak ludzie idą na imprezę nad Odrę to wiadomo, że też będzie szczekanie. To w końcu jest pies, a jak pies to szczeka.</p>
<p>Kobieta, której przeszkadza psie sąsiedztwo dodaje &#8211; latem jak jest szczekanie to słychać jak w bloku trzaskają zamykane okna. Ale nikt poza nami do sądu nie poszedł.</p>
<p>Sąd w swojej powadze sprawę rozstrzygnąć musi. Wyjścia innego nie ma. Sędzia Marcin Frankowicz, który z prasowych doniesień znany jest z tzw. ciężkich, trudnych spraw, wnikliwie dopytuje i słucha. Ostatecznie będzie musiał wydać werdykt w ścinawskim psim problemie. Problemie, który z terenu Ścinawy pojawił sie po raz pierwszy. I choć sprawa wydaje się banalna, bo każda ze stron swoje racje ma, wyrok wcale taki być nie musi…</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
