<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rowerem po szpik &#8211; Lubin Extra!</title>
	<atom:link href="https://lubinextra.pl/tag/rowerem-po-szpik/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://lubinextra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 17 Aug 2015 11:52:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>Twardziele na rowerach &#8211; zmęczeni, ale szczęśliwi</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2014/05/04/twardziele-na-rowerach-zmeczeni-ale-szczesliwi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marzena]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2014 21:49:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[drużyna szpiku]]></category>
		<category><![CDATA[KGHM]]></category>
		<category><![CDATA[Miedziowe Towarzystwo Sportowe]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerem po szpik]]></category>
		<category><![CDATA[Stowarzyszenie Sympatyków Zagłębia Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[Zagłębie Fanatyków]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=3831</guid>

					<description><![CDATA[Powrót nie był tak ekscytujący, jak jazda w tamtą stronę – mówią sportowcy z Miedziowego Towarzystwa Sportowego, którzy pojechali na rowerach z Lubina do Kołobrzegu. Podróż „Rowerem po szpik” zakończyła się w niedzielny wieczór. Przejechali przeszło 400 km, zarejestrowali ponad 50 dawców szpiku, walczyli z zimową wręcz aurą, która nie szczędziła im śniegu, gradu i [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Powrót nie był tak ekscytujący, jak jazda w tamtą stronę – mówią sportowcy z Miedziowego Towarzystwa Sportowego, którzy pojechali na rowerach z Lubina do Kołobrzegu. Podróż „Rowerem po szpik” zakończyła się w niedzielny wieczór.</h3>
<p><span id="more-3831"></span></p>
<p>Przejechali przeszło 400 km, zarejestrowali ponad 50 dawców szpiku, walczyli z zimową wręcz aurą, która nie szczędziła im śniegu, gradu i deszczu wszystko po to, by ratować ludzkie życie. Ruszyli 1 maja, podzielili drogę na trzy etapy. Pierwszy postój mieli w Nowym Tomyślu, drugi w Choszcznie, trzeci i ostatni w Kołobrzegu. Wszędzie rozstawiali swój namiot, rozmawiali z ludźmi, tłumaczyli na czym polega przeszczep szpiku, zachęcali do rejestracji. – Udało nam się zrealizować założony cel. Pokonaliśmy kilometry, pogodę, a wielu z nas własne słabości, zarejestrowaliśmy nowych dawców i jesteśmy szczęśliwi. W miejscach, gdzie stacjonowaliśmy ludzie witali nas bardzo przyjaźnie – mówił tuż po powrocie Tomasz Chmielowiec z MTS. Niestrudzeni rowerzyści wrócili późnym wieczorem w niedzielę. Drogę powrotną pokonali już autobusem. Ich rowery jechały samochodem ciężarowym. I choć zmęczenie dało im się we znaki, to zapału do następnych wypraw nie brakuje. – Moje trasy to było jak dotąd 15 km po parkach w Lubinie. Poleciałem z nimi i nie żałuję. Czekam teraz na wiadomość od chłopaków kiedy znowu jadą i będę się z nimi spalał tak, jak spalałem się do Kołobrzegu. Słowa nie określą czy było ciężko. Pogoda, jaka nas złapała zrobiła nam sporego psikusa. Na odcinku 140 km mieliśmy deszcz, śnieg i grad. Było około 3 stopni na plusie. Byliśmy ubrani w worki śmieciowe i reklamówki jednorazowe, by do końca nie przemoknąć. Nie da się tego opisać, ale było warto. Kiedy już przeszliśmy to załamanie pogody, to nam dodało takiego powera, że trzeci dzień i jazda do Kołobrzegu to był moment. Tam cała grupa była rozpoznawalna i osiągnęliśmy swój cel. Ten sukces to praca całej grupy w pokonywaniu wszystkich trudności i wzajemna pomoc &#8211; zapewniał Jacek Mańczak pracujący w ZG Lubin jako elektromonter, na co dzień aktywnie działający w Stowarzyszeniu Sympatyków Zagłębia Lubin Zagłębie Fanatyków.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
