<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Porozumienie Samorządowe &#8211; Lubin Extra!</title>
	<atom:link href="https://lubinextra.pl/tag/porozumienie-samorzadowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://lubinextra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 04 Aug 2016 05:56:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>Obywatel – klient czy partner</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2013/09/25/obywatel-klient-czy-partner/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Sep 2013 18:30:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[budżet obywatelski]]></category>
		<category><![CDATA[civis europae]]></category>
		<category><![CDATA[Obywatel – klient czy partner]]></category>
		<category><![CDATA[Porozumienie Samorządowe]]></category>
		<category><![CDATA[Umbrella Lubin]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=10682</guid>

					<description><![CDATA[Ważne, że zaczęliśmy rozmawiać! Wszelkiego rodzaju stowarzyszenia, ruchy obywatelskie muszą inicjować rozmowy. Bez dialogu niczego nie uda się stworzyć – tłumaczył Grzegorz Tymoszyk, prezes fundacji „Umbrella” i koordynator Wrocławskiego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych z Wrocławia. W Lubinie odbyła się debata regionalna zorganizowana przez Stowarzyszenie Civis Europae w ramach projektu Obywatel – klient czy partner. &#8211; [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ważne, że zaczęliśmy rozmawiać! Wszelkiego rodzaju stowarzyszenia, ruchy obywatelskie muszą inicjować rozmowy. Bez dialogu niczego nie uda się stworzyć – tłumaczył Grzegorz Tymoszyk, prezes fundacji „Umbrella” i koordynator Wrocławskiego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych z Wrocławia.<br />
W Lubinie odbyła się debata regionalna zorganizowana przez Stowarzyszenie Civis Europae w ramach projektu Obywatel – klient czy partner. &#8211; Naszą debatę poświeciliśmy zagadnieniom związanym z takimi tematami jak to czy aktywność obywatela ma wpływ na rozwój regionu,co to jest budżet obywatelski, gdzie szukać sojuszników czy jak wygląda model aktywności obywatelskiej na przykładzie Łodzi – tłumaczy Barbara Skórzewska, koordynator projektu. Pojawia się pytanie czy w Lubinie można stworzyć budżet obywatelski? Według Grzegorza Tymoszyk warto próbować. &#8211; Trzeba inicjować rozmowy, zgłaszać projekty. Niech radni debatują, być może uda im się dojść do porozumienia z korzyścią dla nas. Istnieje jednak zagrożenie, że władza narzuci obywatelom swój własny projekt nie pytając o zdanie. Co wtedy? Bojkot! I ponowne zaproszenie do debaty. Czy to się uda w przypadku Lubina? Nie wiem. Ale zawsze warto próbować.<br />
Gdzie szukać sojuszników? Wszędzie! &#8211; odpowiada Alina Kozińska – Bałdyga, viceprezes Federacja Inicjatyw Oświatowych z Warszawy – Najważniejszymi sojusznikami jest nasza rodzina, to od niej zaczynamy poszukiwania, następnie przyjaciele, bliżsi i dalsi znajomi, wreszcie ludzie, których spotykamy u fryzjera, lekarza czy w sklepie. Najważniejsi są ludzie, a nie pieniądze. One też są ważne, ale bez rozmów i bez współpracy nie będzie pieniędzy – dodaje viceprezes FIO.<br />
Lokalni samorządowcy też mają swoje zdanie na ten temat. Rządzący nie robią nic, aby budżet obywatelski wprowadzić, choć dokumenty mają podane jak na tacy. Samorządowa mniejszość w radzie już kilka miesięcy temu złożyła do przewodniczącego stosowne uchwały w tej sprawie. Czas płynie i nic się w tej sprawie nie dzieje. &#8211; Uważam, że takie debaty są bardzo potrzebne, powinno być ich znacznie więcej, co byłoby jednym z przykładów na partnerskie traktowanie obywateli. Nie przyszło nas tu dziś wiele, ale z drugiej strony „pierwsze koty za płoty”. Ważne, że zaczęliśmy rozmawiać! Musimy nauczyć naszych obywateli, że każdy z nas jest odpowiedzialny za przestrzeń, w której żyje, za decyzje jakie podejmuje i za to, kogo wybiera podczas głosowania w wyborach &#8211; tłumaczy Ksenia Dowhań – Domańska, radna z Lubina.<br />
&#8211; Wiele osób nie ma świadomości, że to co gminne, prezydenckie, jest nasze, wspólne. Często wydaje nam się, że pieniądze publiczne są marnotrawione, tak jak np. w Lubinie. Warto pokusić się o inicjatywę budżetu obywatelskiego, warto przetrzeć ten szlak bo każdy kolejny krok będzie łatwiejszy dla następców &#8211; dodaje radny Krzysztof Olszowiak.<br />
Warto przypomnieć, że zarówno Ksenia Dowhań &#8211; Domańska jak i Krzysztof Olszowiak znaleźli się w grupie radnych, która trzy miesiące temu złożyli na ręce przewodniczącego lubińskiej rady miejskiej, projekt dotyczący budżetu partycypacyjnego, niestety pozostał on bez odzewu.<br />
Autor: (kam)</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zaśmierdziało pod urzędem</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2012/09/20/zasmierdzialo-pod-urzedem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Sep 2012 14:30:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[mapa smrodu]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[pikieta]]></category>
		<category><![CDATA[Porozumienie Samorządowe]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent Lubina]]></category>
		<category><![CDATA[smród]]></category>
		<category><![CDATA[Urząd Miejski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=33238</guid>

					<description><![CDATA[Kilkadziesiąt kilogramów świeżego nawozu zrobiło klimat. Pikietujący założyli przeciwgazowe maski i zaprotestowali przeciwko smrodowi, w którego oparach tonie miasto. Prezydent nie wyszedł do mieszkańców. Kilkadziesiąt osób pikietowało pod urzędem Miejskim w Lubinie. &#8211; Panie prezydencie coś tu śmierdzi &#8211; mówili przez megafon organizatorzy pikiety. Co chwilę włączała się syrena alarmowa. Pod urząd przyjechała przyczepka ze [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kilkadziesiąt kilogramów świeżego nawozu zrobiło klimat. Pikietujący założyli przeciwgazowe maski i zaprotestowali przeciwko smrodowi, w którego oparach tonie miasto. Prezydent nie wyszedł do mieszkańców.</h3>
<p><span id="more-33238"></span></p>
<p>Kilkadziesiąt osób pikietowało pod urzędem Miejskim w Lubinie. &#8211; Panie prezydencie coś tu śmierdzi &#8211; mówili przez megafon organizatorzy pikiety. Co chwilę włączała się syrena alarmowa. Pod urząd przyjechała przyczepka ze świeżym nawozem kurzym. Śmierdziało jak należy. &#8211; Trudno wytrzymać mówi uczestniczka pikiety. &#8211; Może ten zapach uświadomi prezydentowi, że jest w mieście problem, który trzeba pilnie rozwiązać, problem, którego od ubiegłego roku władze miasta zdają się nie zauważać. – mówi Krzysztof Olszowiak, opozycyjny radny i członek Porozumienia Samorządowego.</p>
<p>Kiedy przyjechał kurzy nawóz wszyscy uczestnicy założyli maski przeciwgazowe i maseczki ochronne. &#8211; To brak właściwego nadzoru nad naszym wspólnym majątkiem, którego ma pilnować prezydent miasta powoduje, że mieszkańcy odczuwają fetor we własnych domach. Są dni kiedy nie można okien otworzyć – dodaje radny.</p>
<p>W prezydenckich mediach pojawiły się pytania dlaczego dopiero teraz Porozumienie Samorządowe i Nowy Lubin zorganizowały pikietę skoro nie tak dawno po działaniach prezydenta pośrednio należąca do miasta spółka zajmująca się kompostowaniem odpadów zapowiedziała, że niedługo przestanie śmierdzieć.</p>
<p>Organizatorzy pikiety nie wierzą, że tak się stanie. &#8211; Za dwa miesiące przyjdzie zima, i niskie temperatury spowodują, że smród zniknie – mówili pikietujący.</p>
<p>&#8211; Od półtora roku drążymy temat gospodarki odpadami w naszym mieście &#8211; mówi Andrzej Borkowski, ze stowarzyszenia Nowy Lubin. &#8211; Władze miasta i miejskiej spółki odmawiały nam informacji o ilości śmieci, które przywożone są z Wrocławia. Tymczasem dowiedzieliśmy się, że jest to 40 milionów kilogramów.</p>
<p>To o wiele więcej niż ilość śmieci produkowanych rocznie przez mieszkańców Lubina. Jest ich bowiem około 25 tys. ton.</p>
<p>&#8211; Panie prezydencie! Coś tu śmierdzi – mówił do zebranych Borkowski. &#8211; Panie prezydencie, czy swój mandat sprawuje pan tylko, żeby utrudnić życie mieszkańcom? Prosimy natychmiast zrobić coś z tym odorem, natychmiast zrobić coś z tym smrodem. My mieszkańcy regularnie podtruwani wyziewami ze śmietniska prosimy, aby sprzyjał pan naszą petycję</p>
<p>Zebrani pod urzędem usłyszeli petycję do prezydenta, następnie ich przedstawiciele poszli do prezydenta. Niestety w godzinach pracy nie było go w urzędzie. &#8211; Pewnie wypełnia swoje obowiązki służbowe – mówi Olszowiak. Petycję w imieniu prezydenta przyjął jego rzecznik prasowy Jacek Mamiński. &#8211; Rozumiem, że to jest jakiś wyraz niezadowolenia pewnej grupy mieszkańców. Zorganizowaliśmy niedawno konferencję prasową, podczas której władze spółki wyjaśniały, że za dwa miesiące problem zniknie. Uruchomiona zostanie wtedy instalacja, która zlikwiduje ten smród. My również czekamy na zrealizowanie tych obietnic przez firmę – twierdzi Mamiński.</p>
<p>Pikietujący treść swojej petycji przyczepili również na drzwiach urzędu. Po czy spokojnie się rozeszli. Śmierdzący nawóz również został usunięty spod Urzędu Miejskiego &#8211; My po sobie sprzątamy, nie tak jak rządzący tym miastem – mówi Olszowiak.</p>
<p>Na zakończenie Nowy Lubin przekazał zebranym treść korespondencji w sprawie śmieci, która gromadzona jest od połowy ubiegłego roku. Ukazuje ona, że kwestia śmieci jest pilnie strzeżoną przez prezydenta i komunalną spółkę, tajemnicą.</p>
<div class="youtube-embed" data-video_id="KmB1HETfUws"><iframe width="696" height="392" src="https://www.youtube.com/embed/KmB1HETfUws?feature=oembed&#038;enablejsapi=1" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Obawiają się o przyszłość szpitala na Bema</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2012/03/29/obawiaja-sie-o-przyszlosc-szpitala-bema/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Mar 2012 05:55:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[MCZ]]></category>
		<category><![CDATA[Porozumienie Samorządowe]]></category>
		<category><![CDATA[prywatyzacja]]></category>
		<category><![CDATA[RCZ]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=52563</guid>

					<description><![CDATA[Jaki będzie los szpitala na Bema? Odpowiedzi wciąż nie ma bo trwa procedura sprzedaży placówki. Radni Porozumienia Samorządowego obawiają się, że w przyszłości wpłynie ona na ograniczenie usług medycznych w tym likwidacje oddziałów niedochodowych. Temat szpitala powraca jak bumerang od kilku lat. W 2007 roku były to kwestie ratowania placówki przed postępującym zadłużeniem. Wtedy dzisiejsza [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jaki będzie los szpitala na Bema? Odpowiedzi wciąż nie ma bo trwa procedura sprzedaży placówki. Radni Porozumienia Samorządowego obawiają się, że w przyszłości wpłynie ona na ograniczenie usług medycznych w tym likwidacje oddziałów niedochodowych.</h3>
<p><span id="more-52563"></span></p>
<p>Temat szpitala powraca jak bumerang od kilku lat. W 2007 roku były to kwestie ratowania placówki przed postępującym zadłużeniem. Wtedy dzisiejsza opozycja kierowała powiatem i przeprowadziła oddłużenie placówki oraz zagwarantowała finansowanie licznych inwestycji, które wpłynęły na poprawę jakości usług medycznych. W szpital wraz z oddłużeniem zainwestowano około 30 mln zł. Ciężar spłaty tego długu spoczywa na powiecie. – To wpływa na zadłużenie powiatu – mówi była starosta Małgorzata Drygas-Majka. – Pieniądze nie były pożyczane na potrzeby urzędników.<br />
Radni Porozumienia Samorządowego ubolewają, że dzisiaj cały wysiłek powiatu w pomoc dla szpitala może pójść na marne. Wynika to z finalizowanej sprzedaży szpitala do której uparcie dąży zarząd powiatu i radni z Lubin 2006. – Obawiamy się o przyszłość świadczeń medycznych likwidowanie oddziałów niedochodowych – mówi radna Elżbieta Gruszczyńska.<br />
Samorządowcy odszukali w Internecie różnego rodzaju materiały dotyczące opieki szpitalnej. Część z nich dotyczy szczecińskiej firmy, która chce kupić szpital. Dziennikarzom zaprezentowano publikacje w jaki sposób ona działa. – We Wschowie ta firma uruchamia oddział dializ, ale oddziale dziecięcym nic nie słychać. Dodajmy, że oddział nie powstał mimo zainteresowanie NFZ jego kontraktowaniem. Przykłady dotyczące spółki ze Szczecina, która ma szpitale w lubuskiem oraz w małopolskiem w ocenie wskazują, że sprzedaż szpitala o ile dla powiatu może być dobrym zastrzykiem gotówki o tyle dla mieszkańców może spowodować ograniczenie dostępności do usług medycznych – w prywatny biznes nastawiony jest na zysk. Czy oddziały niedochodowe w przyszłości nie zostaną zlikwidowane – pytają radni.<br />
Samorządowcy wskazują, że najwłaściwsze byłoby połączenie szpitala na Bema (dzisiaj spółka pod nazwą Regionalne Centrum Zdrowia) z Miedziowym Centrum Zdrowia. Niestety przez decyzje władz powiatu dzisiaj nie ma takiej możliwości, bo jedyną jest kupno szpitala przez spółkę ze szczecina lub MCZ (obie złożyły oferty). &#8211; Stało się tak mimo składanych obietnic przez prezydenta Roberta Raczyńskiego – mówi powiatowy radny Ryszard Kabat. – Pierwsza deklaracja pojawiła się w 2007 roku. Prezydent chciał przejąć szpital zapewniał, że jest zwolennikiem rozwoju a nie restrukturyzacji. Do przejęcia nie doszło bo nie było takiej możliwości.<br />
Radny przypomniał również inna wypowiedź prezydenta w której padały słowa „jesteśmy zainteresowanie nowoczesnym i prężnie rozwijającym się szpitalem, dlatego miasto Lubin w ten projekt wejdzie. Będę przekonywał swoich radnych, by również go poparli.” Słowa dotyczyły utworzenia szpitalnej spółki z udziałem lokalnych samorządów. Słowa prezydenta nie zamieniły się w czyny, a jego radni w powiecie zdecydowali, że szpital sprzedadzą. Dlaczego? Bo ponownie przynosi straty. Z szacunków wynika, że strata przekracza już 6 mln zł. Dodajmy, że dwa lata temu długu nie było, a placówka przynosiła zysk.<br />
Radnym brakuje informacji dotyczących szpitala. Zarząd powiatu wciąż odpowiada, że negocjacje są w toku.<br />
Przypomnijmy, że na prośbę MCZ czas złożenia ostatecznej oferty został wydłużony. Należąca do KGHM placówka chciała w pełni poznać kondycję szpitala przy ul. Bema. Z nieoficjalnych informacji wynika, że oferta jest już przygotowana.<br />
&#8211; My domyślamy się, że jest finał pewnych rokowań, które zostały ogłoszone przez zarząd powiatu i chcielibyśmy zaapelować o zakończenie tych rokowań ze skutkiem jak najbardziej korzystnym dla mieszkańców powiatu lubińskiego i przyszłości tej spółki &#8211; powiedział na konferencji prasowej Ryszard Kabat. Radni uważają, że najlepszym gwarantem zabezpieczenia medycznego dla mieszkańców powiatu lubińskiego i polkowickiego jest spółka z grupy kapitałowej KGHM.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
