<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Drużyna Szpiku KGHM &#8211; Lubin Extra!</title>
	<atom:link href="https://lubinextra.pl/tag/druzyna-szpiku-kghm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://lubinextra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 25 Jan 2016 17:36:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>Dawca szpiku: To legendy, oddawanie szpiku  nie boli i jest proste</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2016/01/24/dawca-szpiku-to-legendy-oddawanie-szpiku-nie-boli-jest-proste/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marzena]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Jan 2016 19:23:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Gmina Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[Na miedzi]]></category>
		<category><![CDATA[Ścinawa]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[dawca szpiku]]></category>
		<category><![CDATA[Drużyna Szpiku KGHM]]></category>
		<category><![CDATA[krew obwodowa]]></category>
		<category><![CDATA[oddawanie szpiku]]></category>
		<category><![CDATA[talerz kości biodrowej]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=27144</guid>

					<description><![CDATA[W niedzielę w lubińskiej galerii zgłosiło się 90 osób, które zarejestrowały się jako potencjalni dawcy szpiku. Okazją była akcja zorganizowana przez ochotników z OSP Krzeczyn Wielki, którzy szukają dawcy dla chorej Ali, 4,5 rocznej mieszkanki Krzeczyna. Wśród obecnych był Krzysztof Konaniec ze Ścinawy, który chętnie dzielił się własnym doświadczeniem na temat bycia dawcą i burzył [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W niedzielę w lubińskiej galerii zgłosiło się 90 osób, które zarejestrowały się jako potencjalni dawcy szpiku. Okazją była akcja zorganizowana przez ochotników z OSP Krzeczyn Wielki, którzy szukają dawcy dla chorej Ali, 4,5 rocznej mieszkanki Krzeczyna. Wśród obecnych był Krzysztof Konaniec ze Ścinawy, który chętnie dzielił się własnym doświadczeniem na temat bycia dawcą i burzył wyssane z palca legendy.<span id="more-27144"></span></h3>
<p>Nie wiadomo skąd wzięły się historie rodem z horrorów na temat oddawania szpiku kostnego. Niestety bajki owe są i bywa, że mają się całkiem dobrze. Wielu ludzi wierzy w historie o oddawaniu szpiku za pomocą wielkich strzykawek wbijanych między kręgi kręgosłupa. Dawcy szpiku mówią krótko &#8211; to bzdury i szkoda, że ludzie w to wierzą.</p>
<p>Choć okazji do rejestracji jako potencjalny dawca nie brakuje, to wielu ludzi z braku odpowiedniej wiedzy wciąż boi się zarejestrować. Coraz więcej imprez sportowych i innych wydarzeń kulturalnych odbywa się w towarzystwie grup wolontariuszy, chętnie rejestrujących dawców szpiku i tłumaczących na czym polega cała procedura.</p>
<p>Naszym czytelnikom polecamy rozmowę z Krzysztofem Konańcem ze Ścinawy, który miał okazję dwa razy oddawać szpik dla swojego bliźniaka genetycznego. &#8211; Dziś oddaję krew, ale wcześniej byłem dwukrotnym dawcą szpiku. To bardzo ważne. Moim zdaniem ludzie powinni być bardziej świadomi, że mogą komuś bezinteresownie pomóc. Nie wytworzymy ani szpiku, ani krwi więc musimy dać coś z siebie. Krążą różne legendy na temat oddawania szpiku kostnego. Najwięcej mogą o tym powiedzieć dawcy. Miałem pobierany szpik przez krew obwodową. Może to trochę czasochłonne. Dwa razy po 5 godzin oddawałem szpik. To nie jest bolesne. Jest łóżko, człowiek sobie leży, jak przy oddawaniu krwi. W tym przypadku jest się podpiętym na dwie ręce. Krew przechodzi przez specjalny separator, w którym oddzielany jest szpik a krew dalej krąży. To nic bolesnego, wręcz było przyjemne – zapewnia Krzysztof Konaniec &#8211; Istnieje też metoda pobierania szpiku z talerza kości biodrowej. O takim zabiegu rozmawiałem ze znajomym. On to przeszedł. Jak mówi, po zabiegu jest uczucie jakby się człowiek uderzył biodrem w narożnik stołu. To wszystko &#8211; mówi na koniec mieszkaniec Ścinawy.<br />
Warto wspomnieć, że każdy dawca wymaga indywidualnego podejścia. Jedni oddają szpik z krwi krócej, inni dłużej. Przed samą procedurą są odpowiednio i kompleksowo badani. Pobierają leki na pobudzenie produkcji szpiku. Jedni mogą odczuwać skutki uboczne w postaci bólu podobnego przy przeziębieniu czy lekkiej formie grypy, inni nie czują nic. Jak mówią, ci którzy oddawali szpik, potrzebna jest tylko chęć pomocy drugiemu człowiekowi i trochę czasu. Dziś coraz więcej zakładów pracy i pracodawców jest otwarta na udzielanie zgody pracownikowi na opuszczenie dnia pracy i udanie się do punktu w celu zostania dawcą.<br />
W Polsce jest kilka klinik i szpitali, które prowadzą procedurę pobrania szpiku. Dawca nie ponosi kosztów dojazdów, pobytu, wyżywienia czy noclegu. Pokrywa to DKMS. Dawca ma natomiast prawo wyboru placówki, do której uda się, by oddać szpik.<br />
Swojego czasu na terenie Zagłębia Miedziowego prężnie działali sportowcy z Drużyny Szpiku KGHM zrzeszający głównie pracowników KGHM. W ciągu dwóch lat prowadzili szereg akcji rejestracji. Wśród setek zarejestrowanych przez nich dawców szpiku znalazły się aż trzy osoby, które oddały szpik dla chorych na białaczkę: do Niemiec szpik oddał Krzysztof Konaniec pracujący na co dzień ZG Rudna, do USA Marek Cygańczuk z ZG Polkowice – Sieroszowice, do Brazylii jeden z pracowników ZG Lubin.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>600 dawców szpiku dzięki Drużynie Szpiku</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2013/10/22/600-dawcow-szpiku-dzieki-druzynie-szpiku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Oct 2013 15:39:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[dawca szpiku]]></category>
		<category><![CDATA[Drużyna Szpiku KGHM]]></category>
		<category><![CDATA[działalność charytatywna]]></category>
		<category><![CDATA[KGHM]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=10503</guid>

					<description><![CDATA[Podczas tegorocznych zmagań biegowych nie brakowało nie tylko emocji, ale i akcji charytatywnych. Organizatorzy barbórkowego biegu zachęcali ludzi z dobrym sercu do włączenia się w pomoc dla innych. Na terenie imprezy prowadzono sprzedaż cegiełek dla chorych dzieci z Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego dla Dzieci w Jaszkotlu. Dodajmy, że w ośrodku przebywa 60 niepełnosprawnych w wieku od kilku [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Podczas tegorocznych zmagań biegowych nie brakowało nie tylko emocji, ale i akcji charytatywnych. Organizatorzy barbórkowego biegu zachęcali ludzi z dobrym sercu do włączenia się w pomoc dla innych.</h3>
<p><span id="more-10503"></span></p>
<p>Na terenie imprezy prowadzono sprzedaż cegiełek dla chorych dzieci z Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego dla Dzieci w Jaszkotlu. Dodajmy, że w ośrodku przebywa 60 niepełnosprawnych w wieku od kilku miesięcy do wieku gimnazjalnego. Trafiają tam dzieci pokrzywdzone przez los, które nie muszą przebywać w szpitalu lecz ich stan zdrowia jest zły, a stopień niepełnosprawności i trudna sytuacja w rodzinie powodują, że wymagają stałej profesjonalnej opieki lekarskiej, pielęgniarskiej i rehabilitacyjnej. Wśród tych, którzy kupuli cegiełkę za 10zł rozlosowano dobrej klasy rower górski, ufundowany przez Fundację Polska Miedź.<br />
W trakcie imprezy zbierano również nakrętki dla chorego Jasia Walosa. To kontynuacja akcji, która trwa w większości oddziałów Polskiej Miedzi. Zbieranie nakrętek to jedna z form pomocy dla chorego dziecka, którego czeka bardzo kosztowna operacja. Chłopiec urodził się bez kości piszczelowych. Jego szansą jest zabieg w Stanach Zjednoczonych. Cena za zdrowie jest jednak ogromna. Potrzeba 800 tysięcy złotych na podróż, operację i kilkumiesięczną rehabilitację chłopca.<br />
Nie była to jedyna akcja organizowana przez pracowników KGHM. W pobliżu torów dla startujących zawodników ulokowała się Drużyna Szpiku. Tym razem akcja dedykowana była 33-letniej legniczance chorej na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Jedyną nadzieją na uratowanie Beaty Zielińskiej jest przeszczep szpiku. W domu czeka na nią 2,5 letni Wiktor, a w szpitalu 3 -miesięczny Olek, który urodził się w 6 miesiącu ciąży.<br />
Zarejestrowaliśmy około 40 osób – mówi Bogdan Godlewski z Drużyny Szpiku KGHM. &#8211; Ważne jest również to, że w trakcie biegu zarejestrowaliśmy sześćsetną osobę, która zdecydowała, że chce w przyszłości uratować komuś życie.<br />
Godlewskiego najbardziej jednak cieszą rozmowy z zainteresowanymi. &#8211; Przychodzą i pytają się jak wygląda pobranie szpiku, czy przeszczep. Rozwiewamy wszelkie wątpliwości bo przeszczep jest jedynym sposobem na uratowanie ludzkiego życia zagrożonego białaczką limfoblastyczną.<br />
Drużyna szpiku oprócz rejestracji potencjalnych dawców oferowała koszulki, kubki, bluzy z logo Drużyny Szpiku. Zebrane w taki sposób pieniądze trafią na realizację celów statutowych Fundacji Dar Szpiku. Drużyna działa w KGHM od marca 2011 roku. Skupia pracowników ze wszystkich oddziałów spółki.<br />
(red)</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
