<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>dług &#8211; Lubin Extra!</title>
	<atom:link href="https://lubinextra.pl/tag/dlug/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://lubinextra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 15 Jan 2020 14:34:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>Ponad 900 osób nie płaci alimentów. Są winni ponad 26 mln zł</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2020/01/15/ponad-900-osob-nie-placi-alimentow-sa-winni-ponad-26-mln-zl/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marzena]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Jan 2020 14:34:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[dług]]></category>
		<category><![CDATA[dłużnicy]]></category>
		<category><![CDATA[fundusz alimentacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Gmina Miejska Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lubinextra.pl/?p=142124</guid>

					<description><![CDATA[Realizacją wypłaty świadczeń z tytułu Funduszu Alimentacyjnego zajmuje się w Lubinie MOPS. To ta placówka miesięcznie płaci alimenty od 400 do 500 osobom. Dłużnicy są winni Gminie ponad 26 mln złotych, które uzbierały się w ciągu 11 lat funkcjonowania ustawy. Średnia kwota zadłużenia w przeliczeniu na osobę uprawnioną do pobierania świadczeń alimentacyjnych wynosi w Lubinie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Realizacją wypłaty świadczeń z tytułu Funduszu Alimentacyjnego zajmuje się w Lubinie MOPS. To ta placówka miesięcznie płaci alimenty od 400 do 500 osobom. Dłużnicy są winni Gminie ponad 26 mln złotych, które uzbierały się w ciągu 11 lat funkcjonowania ustawy.<span id="more-142124"></span></h3>
<p>Średnia kwota zadłużenia w przeliczeniu na osobę uprawnioną do pobierania świadczeń alimentacyjnych wynosi w Lubinie ok. 63,5 tys. złotych. Ustawa o pomocy osobom uprawnionym do alimentów weszła w życie w październiku 2008 roku. Do końca grudnia 2019 Gmina Miejska Lubin ma 920 osób, które są jej winne pieniądze z tego tytułu. Osoby uprawnione, które nie mogą wyegzekwować alimentów zgłaszają się do MOPS i to właśnie ta placówka wypłaca im pieniądze.</p>
<p><em>&#8211; Przyznawane są świadczenia w wysokości zasądzonych alimentów, ale nie wyższej niż 500 zł miesięcznie. Uprawnione do alimentów są osoby do 18 roku życia lub te uczące się, studiujące do 25 roku życia. Jeśli osoba uprawniona do alimentów ma znaczny stopień niepełnosprawności, takie świadczenie może otrzymywać bezterminowo do czasu obowiązywania orzeczenia o niepełnosprawności</em> – tłumaczy Elżbieta Januszkiewicz, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lubinie.</p>
<p>&#8211; <em>Średnio miesięcznie wypłacamy z tytułu funduszu alimentacyjnego około 400 – 500 osobom uprawnionym. Dłużników od wejścia ustawy do końca 2019 roku mamy 920. Kwota, z jaką zalegają to pond 26 mln zł. Od października 2008 do grudnia 2019 wypłaciliśmy świadczenia dla osób uprawnionych w wysokości ogółem ponad 31 mln zł &#8211;</em> dodaje kierownik Januszkiewicz.</p>
<p>Gmina próbuje odzyskiwać takie należności korzystając z pomocy komorników sądowych uprawnionych. W ostatnich latach, rocznie udaje się odzyskać do 750 tys. złotych.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie wnikaj. Windykuj!</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2013/08/14/nie-wnikaj-windykuj/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Aug 2013 14:43:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[działalność gospodarcza]]></category>
		<category><![CDATA[dług]]></category>
		<category><![CDATA[Fundacja Koneberga]]></category>
		<category><![CDATA[kontrahent]]></category>
		<category><![CDATA[windykacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=14334</guid>

					<description><![CDATA[Ponad 30 proc. małych przedsiębiorców nie wie, w jaki sposób mogą zmusić kontrahenta do zapłaty należności. Skutkiem może być utrata płynności finansowej i konieczność zamknięcia działalności gospodarczej. Aż 79 proc. firm bagatelizuje problem zatorów płatniczych – wynika z badania „Sposoby radzenia sobie z kryzysem w mikrofirmach” przeprowadzonego przez Fundację Koneberga. To o tyle dziwne, że [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ponad 30 proc. małych przedsiębiorców nie wie, w jaki sposób mogą zmusić kontrahenta do zapłaty należności. Skutkiem może być utrata płynności finansowej i konieczność zamknięcia działalności gospodarczej.</h3>
<p><span id="more-14334"></span></p>
<p>Aż 79 proc. firm bagatelizuje problem zatorów płatniczych – wynika z badania „Sposoby radzenia sobie z kryzysem w mikrofirmach” przeprowadzonego przez Fundację Koneberga. To o tyle dziwne, że jednocześnie 91 proc. firm handlowych ma problem z odzyskaniem należności (według badania Krajowego Rejestru Długów i Konferencji Przedsiębiorstw). Przyczyny takiej postawy przedsiębiorców to między innymi współpraca z kontrahentami z kręgu rodziny czy znajomych. Mikrofirmy często dostają też zapłatę od ręki i nie muszą czekać na przelew za fakturę. Często też opóźnienia w płatnościach właściciele tych firm tłumaczą sobie „ogólną złą sytuacją w kraju”.<br />
– Jeżeli nałożymy na to kwestie braku znajomości jakichkolwiek metod zaradczych u prawie 1/3 zbadanych czy też niepodejmowanie jakichkolwiek kroków, które miałyby niwelować przeterminowane płatności, to rysuje nam się sytuacja, która może być bardzo groźna w swoich skutkach – ocenia w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Norbert Konarzewski, dyrektor programowy Fundacji Kroneberga.<br />
Skutkiem może być utrata płynności finansowej źle zarządzanych małych firm. Tego, w jaki sposób radzić sobie z zatorami płatniczymi najczęściej nie wiedzą właściciele samodzielnie prowadzący swój biznes lub zatrudniający maksymalnie jednego pracownika, działający w sektorze usług.<br />
– Tak samo wygląda to w praktyce. Prawie 80 proc. badanych nie zainicjowało nawet negocjacji, aby przeciwdziałać tego typu problemom – mówi Konarzewski.<br />
Najbardziej znanymi metodami walki z zatorami płatniczymi są usługi firm windykacyjnych, negocjacje, działanie sądu lub komornika oraz możliwość ubezpieczenia należności. Jednak aż 85 proc. badanych mikrofirm nie stosuje żadnego z tych sposobów, a jeśli w ogóle coś robi, by zmusić kontrahentów do płacenia, to korzysta z tzw. miękkich negocjacji.<br />
– To też bywa skuteczne. Wystarczy zadzwonić w dniu zapadalności faktury, w którym kończy się termin zapłaty za fakturę, przypomnieć się z daną płatnością czy też wykonać po kilku dniach znowu telefon z ponownym zapytaniem, czy taka płatność zostanie zrealizowana – wyjaśnia ekspert.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Proinwestycyjny to on nie jest</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2012/11/29/proinwestycyjny-to-on-nie-jest/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Nov 2012 07:03:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[budżet]]></category>
		<category><![CDATA[budżet miasta]]></category>
		<category><![CDATA[dług]]></category>
		<category><![CDATA[kredyt]]></category>
		<category><![CDATA[poręczenie]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Raczyński]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=28579</guid>

					<description><![CDATA[Trwają prace nad przyszłorocznym budżetem Lubina. Nie ma w nim inwestycyjnych fajerwerków, bo samorząd ma za mało „wolnych” pieniędzy. Dług wynosi 100 mln zł. Razem z pieniędzmi na budowę hali i utrzymanie RCS, długoterminowe zobowiązania miasta przekraczają 250 mln zł! Największą przyszłoroczną „inwestycją” będzie dokapitalizowanie RCS na potrzeby budowy hali widowiskowo-sportowej. RCS otrzyma 10 mln [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Trwają prace nad przyszłorocznym budżetem Lubina. Nie ma w nim inwestycyjnych fajerwerków, bo samorząd ma za mało „wolnych” pieniędzy. Dług wynosi 100 mln zł. Razem z pieniędzmi na budowę hali i utrzymanie RCS, długoterminowe zobowiązania miasta przekraczają 250 mln zł!</h3>
<p><span id="more-28579"></span></p>
<p>Największą przyszłoroczną „inwestycją” będzie dokapitalizowanie RCS na potrzeby budowy hali widowiskowo-sportowej. RCS otrzyma 10 mln zł. Patrząc na plany finansowe samorządu trzeba przyznać, że budżet jest duży bo sięga 294 mln zł. Niestety jest też solidnie zadłużony. W „papierach” zobowiązania Lubina wyglądają prawidłowo i wynoszą około 33 proc. Jednak kiedy doliczymy do tego zobowiązania kredytowe związane z budową hali wodowiskowo-sportowej (90 mln zł) sprytnie ukryte w dokapitalizowaniu RCS okaże się, że suma ta urośnie do ponad 150 mln zł! Razem z kredytami budżetu i utryzmaniem RCS daje to astronomiczne zobowiązanie przekraczające 250 mln zł!!! To oznacza, że w rzeczywistości tak cudownie już nie jest.</p>
<p>Patrząc na finanse miasta widać, że prezydent oszczędza na inwestycjach bo najzwyklej w świecie w budżecie nie ma na nie zbyt wiele pieniędzy. Owszem są w nim kontynuacje inwestycji m.in. Park Wrocławski z dinozaurami, dokapitalizowanie RCS na budowę hali, budowa ścieżki przyrodniczej czy pomysł zbudowania sieci szkieletowej dzięki której na ulicach Lubina będzie można korzystać z bezprzewodowego internetu, jednak o fajerwerkach trudno tu mówić. Pojawi się trochę nowych miejsc parkingowych i zaplanowana jest przebudowa skrzyżowania ul. Tysiąclecia, M. Skłodowskiej-Curie i Bema. Zostanie tam wybudowane rondo. I w tym miejscu można powiedzieć plany inwestycyjne miasta ulegają zakończeniu z powodu braku pieniędzy&#8230;<br />
W planie inwestycyjnym na przyszły rok nie znajdziemy również budowy nowej drogi. Zapowiadane od niemal trzech lat przedłużenie ul. Leśnej do Kolejowej, pod wiaduktem niby-obwodnicy czyli miejskiej drogi łączącej Przylesie z Ustroniem, nie znalazło się w planie. Z dostępnych informacji wynika, że powinno się pojawić w budżecie miasta w 2014 roku.<br />
Przeglądając budżet Lubina nie znajdziemy w nim również takiej pozycji jak objęcie udziałów w Regionalnym Centrum Zdrowia (szpital przy ul. Bema). Prezydent dużo ostatnio mówił o przejęciu szpitala i kolejny raz na mówieniu się skończyło. Dowodem na to jest projekt przyszłorocznego budżetu Lubina – nie znajdziemy w nim żadnych pieniędzy na ratowanie szpitala poprzez objęcie udziałów. Tymczasem prezydenccy poplecznicy z Lubin 2006 aktywnie namawiają gminy powiatu lubińskiego i polkowickiego do wsparcia lecznicy na Bema. Tamte samorządy pierwsze kroku już poczyniły a Lubin nadal milczy, choć najczęstszymi pacjentami w szpitalu są właśnie lubinianie&#8230;<br />
Lwią część budżetu &#8211; około 100 mln zł &#8211; będzie kosztowała oświata. Ciekawą pozycją budżetu, w której naciąganiu, a raczej „pompowaniu” specjalizuje się prezydent Robert Raczyński, jest sprzedaż miejskiego majątku. W tym roku zakładany plan przewidywał 9 mln zł, ale realizacja to zaledwie 2 mln zł. Trudno też spodziewać się, że nagle przez najbliższy miesiąc do budżetu wpłynie brakujących 7 mln zł. Są to zatem wirtualne, nowoczesne wręcz kreatywne zapisy budżetu, poprawiające jego stan na papierze. W przyszłym roku plan sprzedaży miejskiego majątku jest jeszcze ambitniejszy bo zakładane wpływy sięgają 12 mln zł!</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spłacili prawie połowę</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2012/08/06/splacili-prawie-polowe/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Aug 2012 12:13:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[budżet]]></category>
		<category><![CDATA[dług]]></category>
		<category><![CDATA[kredyt]]></category>
		<category><![CDATA[poręczenie]]></category>
		<category><![CDATA[pożyczka]]></category>
		<category><![CDATA[RCS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=33561</guid>

					<description><![CDATA[Niemal 5,5 mln zł kredytów i pożyczek spłaciło miasto w pierwszej połowie tego roku. Pozostaje jeszcze ponad 6,5 mln zł. &#8211; Samorządy pożyczają jak szalone – stwierdził w listopadzie 2010 roku Jan Krzysztof Bielecki, doradca premiera. Wtedy wywołało to olbrzymie oburzenie, ale dzisiaj widać, że doradca premiera bzdur nie opowiadał. Tylko w 2010 roku długi [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Niemal 5,5 mln zł kredytów i pożyczek spłaciło miasto w pierwszej połowie tego roku. Pozostaje jeszcze ponad 6,5 mln zł.</h3>
<p><span id="more-33561"></span></p>
<p>&#8211; Samorządy pożyczają jak szalone – stwierdził w listopadzie 2010 roku Jan Krzysztof Bielecki, doradca premiera. Wtedy wywołało to olbrzymie oburzenie, ale dzisiaj widać, że doradca premiera bzdur nie opowiadał. Tylko w 2010 roku długi miast, gmin, powiatów i województw wzrosły o 15 mld zł (osiągając 55 mld zł długu w skali kraju). W ubiegłym roku samorządy dalej były rozpędzone w powiększaniu swoich zobowiązań kredytowych i pożyczkowych. W większości przypadków powiększanie długu było związane z inwestycjami. Tak jest również w Lubinie. Tyle, że w przypadku naszego miasta kredyty brano często na finansowanie inwestycji bez udziału środków unijnych, z których pozyskiwaniem prezydent ma poważny problem (przykład: zero środków zewnętrznych na budowę obwodnicy wartej niemal 70 mln zł.). W danych o wykonaniu budżetu za pierwsze półrocze tego roku, na próżno szukać informacji o programach i projektach realizowanych przez prezydenta Lubina z udziałem funduszy unijnych. W pierwszym półroczu tego roku Lubin skorzystał z unijnej pomocy w kwocie 0 złotych (słownie: zero złotych).</p>
<p>Na ten rok zadłużenie miasta miało wynosić 113 mln zł. Jeżeli dodamy do tego udzielone poręczenie kredytu dla miejskiej spółki na 90 mln zł okaże się, że Lubin ma zadłużenie na poziomie który przekracza 70 proc budżetu (ponad 200 mln zł). Można przyjmować, że jest to rzeczywiste choć ukryte zadłużenie miasta, bo kredyt wzięła miejska spółka, której zadłużenie nie jest ujmowane w budżecie Lubina. Niestety faktyczna spłata tego kredytu przypadnie na miasto, które pod hasłem podwyższania kapitału zakładowego RCS rokrocznie będzie przekazywało pieniądze na spłatę kredytu i utrzymanie hali. Chyba, że RCS stanie się doskonałym gospodarzem obiektu, i będzie potrafił samodzielnie zarobić na jego utrzymanie i spłatę kredytu.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hala musi poczekać</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2012/05/03/hala-musi-poczekac/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 May 2012 16:41:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[dług]]></category>
		<category><![CDATA[hala widowiskowo - sportowa]]></category>
		<category><![CDATA[poręczenie]]></category>
		<category><![CDATA[przetarg]]></category>
		<category><![CDATA[RCS]]></category>
		<category><![CDATA[spłata]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=34735</guid>

					<description><![CDATA[Nie spełniają się oczekiwania dotyczące budowy hali widowiskowo-sportowej. Budowa jeszcze nie ruszyła, a już ma opóźnienie związane z przetargiem. Do ósmego maja Regionalne Centrum Sportowe przedłużyło termin składania ofert na budowę hali widowiskowo-sportowej w Lubinie. Z dostępnych informacji wynika, że budową zainteresowanych jest około 20 firm. Głównie są to firmy krajowe, ale jest też jedna [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Nie spełniają się oczekiwania dotyczące budowy hali widowiskowo-sportowej. Budowa jeszcze nie ruszyła, a już ma opóźnienie związane z przetargiem.</h3>
<p><span id="more-34735"></span></p>
<p>Do ósmego maja Regionalne Centrum Sportowe przedłużyło termin składania ofert na budowę hali widowiskowo-sportowej w Lubinie. Z dostępnych informacji wynika, że budową zainteresowanych jest około 20 firm. Głównie są to firmy krajowe, ale jest też jedna lokalna.</p>
<p>Przedłużenie terminu składania ofert wynika z zapytań składanych przez potencjalnych wykonawców. Otwarcie ofert zaplanowane jest na 8 maja na godz. 10.30. Wtedy powinniśmy poznać wykonawcę i wartość inwestycji.</p>
<p>Przypomnijmy, że koszt budowy hali szacowany jest na 50 mln zł. Aby Regionalne Centrum Sportu mogło rozpocząć inwestycje misi zaciągnąć kredyt. Bank został już wybrany. Poręczenia kredytu udzieliło miasto. Sięga niebagatelnej kwoty 90 mln zł!</p>
<p>Hala widowiskowa po wybudowaniu ma na siebie zarabiać. Szacunkowe koszty jej utrzymania mogą wynosić nawet 1,5 mln zł rocznie. Do tego miejska spółka przez najbliższych 20 lat będzie musiała spłacać kredyt. Rocznie razem z odsetkami sięgnie on poziomu około 4,5 mln zł. To oznacza, że bez pomocy miasta RCS nie poradzi sobie ze spłatą długu. Dlatego jego spłata została ukryta w wydatkach miasta. RCS do 2032 roku rokrocznie będzie otrzymywał z budżetu miasta potrzebne na spłatę długu pieniądze.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
