<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>deklaracje śmieciowe &#8211; Lubin Extra!</title>
	<atom:link href="https://lubinextra.pl/tag/deklaracje-smieciowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://lubinextra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 07 Nov 2015 12:46:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>Prezydenta dylematy ze śmieciami</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2013/08/16/prezydenta-dylematy-ze-smieciami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Aug 2013 04:16:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[deklaracje śmieciowe]]></category>
		<category><![CDATA[Inwestor Nowinka]]></category>
		<category><![CDATA[Nasz Dom]]></category>
		<category><![CDATA[Nasza Chata]]></category>
		<category><![CDATA[Polne]]></category>
		<category><![CDATA[Przylesie]]></category>
		<category><![CDATA[spór o deklaracje]]></category>
		<category><![CDATA[spółdzielnia]]></category>
		<category><![CDATA[spółdzielnie]]></category>
		<category><![CDATA[Staszica]]></category>
		<category><![CDATA[Ustronie IV]]></category>
		<category><![CDATA[Wyżykowskiego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=12920</guid>

					<description><![CDATA[Mijają kolejne tygodnie a miasto nadal nie wie co ma zrobić ze spółdzielniami mieszkaniowymi w kontekście opłat za śmieci. Wciąż nie ma decyzji administracyjne, która otworzyłaby drogę do rozwiązania sporu. Prezesi spółdzielni mieszkaniowych nie wiedzą już co mają sądzić o poczynaniach prezydenta Roberta Raczyńskiego podlegającego mu MPWiK z prezesem Jarosławem Wantułą na czele. – Wciąż [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Mijają kolejne tygodnie a miasto nadal nie wie co ma zrobić ze spółdzielniami mieszkaniowymi w kontekście opłat za śmieci. Wciąż nie ma decyzji administracyjne, która otworzyłaby drogę do rozwiązania sporu.</h3>
<p><span id="more-12920"></span></p>
<p>Prezesi spółdzielni mieszkaniowych nie wiedzą już co mają sądzić o poczynaniach prezydenta Roberta Raczyńskiego podlegającego mu MPWiK z prezesem Jarosławem Wantułą na czele. – Wciąż czekamy na decyzję administracyjną od prezydenta – mówi Tomasz Radziński, prezes SM Przylesie. &#8211; Mieszkańcom radzimy dokładnie to samo. Brak tej decyzji nie pozwala na jakiekolwiek rozwiązanie problemu.<br />
Spółdzielnie mieszkaniowe w Lubinie czekają na dokumenty od miasta, bo chcą mieć podstawę do dokonania wpłaty za śmieci. Przypomnijmy, że ustawa śmieciowa „nie zauważyła”, że w Polsce są spółdzielnie mieszkaniowe. W rezultacie kolejne opinie prawne wskazują, że spółdzielnie nie mogą składać zbiorczych deklaracji za śmieci. W Lubinie mieszkańcy spółdzielni przygotowali indywidualne deklaracje, ale prezydent i jego podwładni ich nie przyjęli. W rezultacie 70 proc mieszkańców Lubina nie wie ile i na jaki rachunek ma wpłacać pieniądze za odbiór śmieci.<br />
&#8211; Jak otrzymamy decyzję administracyjną obciążającą spółdzielnie zapłacimy za odpady. Czekamy na to i mamy przygotowane pieniądze – mówi Mieczysław Bober, prezes SM im. Staszica. &#8211; Nikt z nas nie pozwoli sobie na zablokowanie rachunku przez komornika.<br />
Równocześnie z decyzją miasta co do opłaty za śmieci, Spółdzielnie złożą zażalenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o przywrócenie porządku prawnego i zdjęcie ze spółdzielni błędnej decyzji w sprawie ponoszenia podatku za właścicieli mieszkań w zasobach spółdzielczych.<br />
&#8211; Na dzisiaj dziwi nas, że nie ma jeszcze decyzji administracyjnej. Miasto miało czas na rozpoczęcie procedury już od 30 czerwca. Miało do tego wszelkie podstawy, bo jako spółdzielnie jasno określiliśmy swoje stanowisko, że nie złożymy deklaracji zbiorczych, bo prawo nam na to nie pozwala. Określiliśmy też że nie pozwolimy, aby mieszkańcy płacący za odpady musieli dodatkowo płacić, za tych, którzy nie regulują swoich zobowiązań. Opłata za śmieci jest podatkiem do czego miasto w końcu przyznało się, a skoro jest to podatek, to my jako spółdzielnie nie możemy go pobierać od naszych lokatorów &#8211; stwierdzają krótko prezesi. Spółdzielcy zwracają uwagę na jeszcze jeden problem. Urzędnicy prezydenta Roberta Raczyńskiego wymyślili, że w decyzji administracyjnej za podstawę do wyliczenia wysokości opłaty za śmieci, zostanie przyjęta liczba osób zameldowanych, a nie rzeczywiście zamieszkujących. To oznacza, że mieszkańcy spółdzielni będą musieli zapłacić jeszcze więcej niż zadeklarowali w śmieciowych deklaracjach. &#8211; To jest jakieś kuriozum &#8211; nie kryje zirytowani Radziński. &#8211; To kuriozum oznacza, że w mojej spółdzielni nagle przybyło 2 tys. osób w porównaniu do złożonych przez mieszkańców deklaracji śmieciowych!<br />
W spółdzielni Nowa przybyło około 800 osób, SM Staszica – ponad 600, a Wyżykowskiego – 1000. Urzędowe wyliczenia odczują również lokatorzy pozostałych spółdzielni. Więcej osób niż wynika ze śmieciowych deklaracji miasto wskazało również na os. Polne, czy spółdzielni Nasz Dom gdzie przybyło ponad 300 dusz.<br />
Prezes spółdzielni Staszica stwierdza, że w takiej sytuacji część rodzin zapłaci podwójnie. &#8211; Mamy w lokalu zameldowane cztery osoby, ale dwie wyjechały np. na studia do Wrocławia. Decyzja miasta spowoduje, że w Lubinie zostanie wniesiona opłata za śmieci, za cztery osoby i kolejna opłata będzie do poniesienia we Wrocławiu za dwie faktycznie zamieszkałe tam osoby. Przypomnijmy, że spółdzielnie od marca proponowały miastu pomoc w rozwiązaniu problemu, ale niestety ani prezydent ani MPWiK propozycji nie posłuchało i idą w zaparte w swoim dziwnym postępowaniu. &#8211; Kończąc te dywagacje. Nie byłoby problemu, gdyby Lubin wszedł w temat gospodarki odpadami nie w kwietniu, a w ubiegłym roku – mówi Mieczysław Bober. &#8211; A jeżeli już wszedł tak późno, to aby zrobił to samo co w Głogowie. Tam była decyzja administracyjna i idą spory sądowe, a my od miasta nie mamy numeru konta, nie mamy stawki i nie wiemy co mamy mieszkańcom powiedzieć.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Burmistrz straszy mandatami</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2013/07/16/burmistrz-straszy-mandatami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Jul 2013 11:42:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Ścinawa]]></category>
		<category><![CDATA[deklaracje śmieciowe]]></category>
		<category><![CDATA[mandaty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=18274</guid>

					<description><![CDATA[Około 300 deklaracji śmieciowych brakowało w ubiegłym tygodniu w ścinawskim urzędzie. Z terenu gminy powinno być ich łącznie około 1200. Kubły wreszcie dotarły do wszystkich mieszkańców miasta i gminy Ścinawa, ale mieszkańcy nie do końca wywiązali się ze swojego obowiązku. Okazuje się, że nie wszyscy złożyli jeszcze deklaracje śmieciowe, określające liczbę osób zamieszkujących daną nieruchomość [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Około 300 deklaracji śmieciowych brakowało w ubiegłym tygodniu w ścinawskim urzędzie. Z terenu gminy powinno być ich łącznie około 1200.</h3>
<p><span id="more-18274"></span></p>
<p>Kubły wreszcie dotarły do wszystkich mieszkańców miasta i gminy Ścinawa, ale mieszkańcy nie do końca wywiązali się ze swojego obowiązku. Okazuje się, że nie wszyscy złożyli jeszcze deklaracje śmieciowe, określające liczbę osób zamieszkujących daną nieruchomość i system gromadzenia odpadów wraz z opłatą.</p>
<p>W ubiegłym tygodniu w Urzędzie Miasta i Gminy brakowało jeszcze około 300 deklaracji czytamy na portalu internetowym gminy Ścinawa. Urząd kierowany przez burmistrza straszy mandatami w wysokości od 160 zł do 3 tys. zł.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Śmieciowy bałagan trwa</title>
		<link>https://lubinextra.pl/2013/07/16/smieciowy-balagan-trwa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[pit]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Jul 2013 11:35:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[! Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[deklaracje śmieciowe]]></category>
		<category><![CDATA[Gospodarka odpadami]]></category>
		<category><![CDATA[MPWiK]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa śmieciowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://lubinextra.pl/?p=18271</guid>

					<description><![CDATA[Żadne propozycje spółdzielni dotyczące rozwiązania problemu deklaracji śmieciowych nie zostały przyjęte przez miasto, choć problem znany jest przynajmniej od marca, kiedy to spółdzielcy wymusili na prezydencie spotkanie w sprawie śmieciowej rewolucji. Doszło do niego już w marcu i wtedy okazało się, że nowa ustawa o gospodarce odpadami nie uwzględniła zasobów mieszkaniowych jakimi są spółdzielnie. Niestety [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żadne propozycje spółdzielni dotyczące rozwiązania problemu deklaracji śmieciowych nie zostały przyjęte przez miasto, choć problem znany jest przynajmniej od marca, kiedy to spółdzielcy wymusili na prezydencie spotkanie w sprawie śmieciowej rewolucji.</h3>
<p><span id="more-18271"></span></p>
<p>Doszło do niego już w marcu i wtedy okazało się, że nowa ustawa o gospodarce odpadami nie uwzględniła zasobów mieszkaniowych jakimi są spółdzielnie. Niestety miasto uznało, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i do dzisiaj stanowiska nie zmieniło, chcąc zmusić spółdzielnie do złożenia zbiorczych deklaracji.<br />
Spółdzielcy nie w ciemię bici, bo okazało się, że nawet prezesi-poplecznicy Roberta Raczyńskiego z Lubin 2006 (Paweł Dec – SM Ustronie IV i Piotr Motyliński SM Nasz Dom) zbuntowali się poczynaniom miasta i reprezentującego gminę w sprawach śmieci MPWiK.<br />
Stanowisko spółdzielni mieszkaniowych w sprawie składania deklaracji śmieciowych jest niezmienne. Mało tego takie same stanowiska zajmują spółdzielnie w wielu innych miastach, gdzie kolejni prawnicy wydają niemal identyczne opinie prawne, że deklaracja śmieciowa jest dokumentem podatkowym, a to oznacza, że każdy właściciel mieszkania, nieruchomości musi złożyć ją samodzielnie, samodzielnie rozliczyć się ze śmieciowego podatku i poświadczyć pod karą karną, że dane dotyczące liczby osób i wysokości podatku, który będzie odprowadzał są prawdziwe. Mało tego ta opłata nie może być składnikiem czynszu.<br />
Tymczasem w Lubinie dzięki postawie prezydenta i reprezentującego go MPWiK mieszkańcy spółdzielni okazują się lubinianami drugiej kategorii, których pozbawia się prawa do decydowania o sposobie segregowania odpadów a co istotne, wmawia się im, że ustawa nie dotyczy ich bezpośrednio choć są pełnoprawnymi właścicielami swoich nieruchomości znajdujących się w danej spółdzielni.<br />
Skutek tych działań to próba przerzucenia na prezesów spółdzielni odpowiedzialności za śmieciowy bałagan jaki nastał w Lubinie. Bzdety tego rodzaju od kilku tygodni mieszkańcom wciskają prezydenckie media. Tymczasem z poczynionych obserwacji wynika jasno, że prezydent i jego świta za późno zabrali się za robotę z wdrażaniem śmieciowej ustawy w Lubinie. Gdyby nie spółdzielcy, w marcu nie odbyłoby się żadne spotkanie dotyczące śmieciowej rewolucji. Termin wprowadzania uchwał śmieciowych też budzi duże wątpliwości. Rada Miejska na wniosek prezydenta zajmowała się nimi dopiero „za pięć dwunasta”.<br />
Dzisiaj okazuje się również, że powoływanie się przez gminę na zapisy ustawy, które rzekomo zmuszają do złożenia przez spółdzielnie zbiorczej deklaracji jest co najmniej wątpliwe. Samorządy wokół Lubina też miały ten sam problem. Okazało się, jednak, że choć częściowo udało się go rozwiązać w Głogowie Tam jest jedna wielka spółdzielnia mieszkaniowa „Nadodrze” &#8211; 15 tys. lokali. Tam z władzami miasta osiągnięto kompromis. Ten kompromis w Głogowie to porozumienie niemal takie same jak to które spółdzielnie w Lubinie zaproponowały Prezydentowi. Porozumienie traktowałoby, że spółdzielnie złożą deklaracje mieszkańców. Zbiorą od nich podatek za śmieci i przekażą go na konto miasta, Kolejnym elementem porozumienia proponowanego w Lubinie byłyby przekazywane raz w miesiącu, czy raz na kwartał wykazy mieszkańców, którzy nie uregulowali podatku śmieciowego, aby prezydent miasta mógł przeprowadzić windykację tej należności wobec gminy.<br />
Waldemar Figura, kierownik działu eksploatacji SM Nadodrze w Głogowie, przyznaje, że nie jest to doskonały sposób, ale pozwala tymczasowo rozwiązać problem składania deklaracji przez spółdzielców, którego nie przewidział ustawodawca. &#8211; Założyliśmy naszym mieszkańcom rachunki, zbieramy od nich pieniądze i przekazujemy do miasta. Niezależnie od porozumienia odwołaliśmy się od decyzji miasta w kwestii deklaracji i czekamy na rozstrzygnięcie, a mieszkańcy spokojnie wyrzucają odpady nie martwiąc się o administracyjne spory.<br />
Tymczasem w Lubinie w sprawę włączyli się mieszkańcy spółdzielni &#8211; Nasi mieszkańcy wyraźnie nam podkreślają, żebyśmy nie próbowali w kwestii śmieci decydować za nich, jak mają gromadzić odpady – mówi Tomasz Radziński, prezes SM Przylesie w Lubinie. &#8211; To definitywnie eliminuje możliwość złożenia jednej zbiorczej deklaracji za wszystkich mieszkańców Przylesia. Poza tym jaką deklarację mamy złożyć, że wszyscy segregują lub wszyscy nie segregują? Zarządy Spółdzielni stoją na stanowisku, że nie mogą deklarować za właścicieli poszczególnych mieszkań.<br />
Prezesi dziesięciu lubińskich największych spółdzielni mieszkaniowych zgodnie uważają, że nie mogą zmuszać mieszkańców do rezygnowania z ich prawa do decydowania. W rezultacie zawarli sojusz i walczą z urzędniczym uporem prezydenta miasta i prezesa MPWiK, którzy uważają, że ustawa jest jasna i czytelna w kwestii spółdzielni mieszkaniowych. Podporą tego stanowiska ma być również opinia prawna ministerstwa.<br />
Tymczasem zaglądamy do Polkowic, gdzie działa Związek Gmin Zagłębia Miedziowego, zrzeszający gminy powiatu polkowickiego. Tam nie pojawiły się spory takie jak w Lubinie czy Legnicy, albo Głogowie. &#8211; Działania informacyjne dotyczące śmieciowej rewolucji zaczęliśmy już w grudniu ubiegłego roku – mówi Mirosława Bożyńska, specjalista ds. promocji ZGZM w Polkowicach. Po niespełna dwóch miesiącach mieszkańcy otrzymali w ramach druków bezadresowych deklaracje śmieciowe i do końca marca zostały one złożone.<br />
Związek reprezentujący mieszkańców zdecydował również w deklaracjach nie będzie rozróżnienia na segregowane i niesegregowane. Opłata ponoszona jest od gospodarstwa. Za gospodarstwo jednoosobowe – 14,50 zł, wieloosobowe &#8211; 29 zł miesięcznie. Wszyscy na terenie powiatu polkowickiego śmieci segregują. W ocenie ZGZM pozwala to zbilansować system odbierania odpadów i osiągać wyniki, które nakłada ustawodawca, czyli rosnącą z roku na rok ilość odpadów sortowanych. W założeniach mówi się, że do 2020 roku połowa tego co wyrzucamy do kosza ma być odzyskiwana.<br />
W Polkowicach, Przemkowie, czy Chocianowie tak jak i w Lubinie również są spółdzielnie mieszkaniowe. ZGZM ze sporządzonej opinii prawnej dowiedział się, że w przypadku ustawy śmieciowej spółdzielni mieszkaniowych nie można traktować jako zarządców, a to oznacza, że nie mogą one sporządzać zbiorczych deklaracji śmieciowych. Taką deklarację musi złożyć każdy właściciel mieszkania, niezależnie czy w spółdzielni jest ich 200 czy 15 tysięcy.<br />
Tymczasem w Lubinie MPWiK odmówiło spółdzielniom przyjęcia deklaracji od mieszkańców. Spółdzielnie wysłały więc deklaracje pocztą. MPWiK korespondencję przyjęło, rozpakowało po czym odesłało do spółdzielni. – W naszej ocenie deklaracje ponieważ zostały rozpakowane i otworzone zostały przyjęte – mówi Tomasz Radziński, prezes Przylesia. &#8211; Ponieważ jednak zostały nam odesłane traktujemy je jako depozyt, który należy do miasta.<br />
Kwestia odesłania deklaracji będzie miała swój ciąg dalszy, bo spółdzielnie odwołały się od takiego postępowania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Sprawa jest w toku.<br />
Spółdzielcy czekają na ruch miasta, czyli odgórne ustalenie stawek i sposobu zbiórki odpadów przez gminę. &#8211; Kiedy otrzymamy decyzję sprawa zapewne znajdzie swój finał w sądzie – mówią prezesi.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
