13 litrów krwi, ponad 60 zarejestrowanych potencjalnych dawców szpiku i 50 tyś zł. To bilans wczorajszego festynu, który zorganizowany był dla 10- letniej Julii, która zachorowała na białaczkę szpikową.

U 10-letniej Julki Sołoguby z Koźlic niedawno wykryto ostrą białaczkę szpikową. Leczenie jest bardzo kosztowne. Dlatego też połączono siły ludzi dobrej woli i zorganizowano festyn charytatywny pod hasłem “Wspieramy Julkę z Koźlic”, który odbył się w sobotę 17 czerwca na terenie świetlicy w Koźlicach. Wszelki dochód z imprezy przeznaczono na rehabilitację dziewczynki.

Takiego oblężenia jak w sobotę ta niewielka miejscowość chyba nigdy nie przeżywała. Mimo niesprzyjającej pogody na imprezę przybyli nie tylko rodzina i mieszkańcy Koźlic, ale również przyjechało wielu ludzi z zewnątrz. Wszyscy podkreślali, że liczy się cel – każdy chciał dorzucić swoje złotówki i nikt nie spodziewał się, że zastanie tu tyle atrakcji.

Festyn rozpoczął sie biegiem charytatywnym o dystansie 4,6 km , którego zainteresowanie bardzo pozytywnie zaskoczyło organizatorów. Liczono że pobiegnie 300 osób, pobiegło ok. 500. Za udział w biegu każdy z uczestników uiszczał opłatę 20 zł. W ten sposób zdobyto pierwsze 10000 zł na leczenie Julki. Relacja z biegu dostępna jest TUTAJ.

Sprzedano również ok. 900 cegiełek za 20 zł. Kupując cegiełkę uczestnik brał udział w losowaniu cennych nagród (główną nagrodą był voucher o wartości 3000 zł do wykorzystania w sklepie mSport).

Podczas festynu miała miejsce zbiórka krwi. Z dumą informujemy, że zebrano 13 litrów! 60 osób zarejestrowano jako potencjalnych dawców szpiku kostnego!

W trakcie imprezy miało miejsce wiele stałych atrakcji.

Na najmłodszych czekały zamki dmuchane, przejażdżki konne, tyrolka, malowanie buziek oraz robotyka.

Wydarzenie wielkie, trwające kilka godzin, więc trzeba było zadbać o poczęstunek. Tutaj popis dały mieszkanki Koźlic. Była grochówka, bigos, gorąca kiełbasa, ogromne ilości ciasta, różnego rodzaju napoje i wiele innych smakołyków. Nikt z uczestników nie wyjechał z Koźlic głodny. O puste żołądki zadbała również Sylwia Biały, finalistka pierwszej polskiej edycji Hell’s Kitchen zapraszając do “Piekielnej Kury”, tym razem w warunkach polowych.

O stoiska rękodzielnicze zadbały artystki z Centrum Kultury w Rudnej, które znane są z tego, że “plotą”- jedna w wiklinie, druga za pomocą różnego rodzaju włóczek i materiałów.

Nadleśnictwo z Lubina przeprowadziło kilka zabaw i konkursów, a na tych, co lubią się fotografować czekała “Fotobudka” również z Lubina.

Przy wszystkich atrakcjach stały puszki, do których wrzucano symboliczne kwoty.

Każdy mógł obejrzeć pokaz udzielania pierwszej pomocy przygotowany przez KSRG ZG LUBIN, prezentację sprzętu gaśniczego oraz pokaz straży pożarnej z OSP Rudna, którzy zademonstrowali cięcie samochodu osobowego.

O tych, co lubią aktywnie spędzać czas zadbała p. Kasia prowadząca Zumbę. Energiczna, latynoska muzyka porwała wiele ludzi do tańca.

Z myślą o Julce na scenie wystąpili: folklorystyczny zespół Sasanka z CKwR, młodziutki zespół GOIK, Zespół Tańca Ludowego działający przy Pracowni Wychowania przez Sztukę w Zespole Szkół Integracyjnych, niesamowita skrzypaczka Anastazja Kruczek, zespół NEW IMAGE oraz zespół NAAMAN, półfinalista programu “Must Be The Music” grający reggae. Na zakończenie zaśpiewała sopranistka Lilianna Iżyk, która podbiła serca Jurorów w programie “Mam Talent”. Każdy z artystów chciał dorzucić swoją cegiełkę.

Bezpieczeństwo podczas imprezy zapewniło Centrum Diagnostyczno-Terapeutyczne “Medicus” z Lubina.

Bardzo ważnym punktem uroczystości była licytacja gadżetów przekazanych przez wielu sponsorów. W licytacji zwyciężyli mieszkańcy Koźlic, Lubina, Krzeczyna Wielkiego, Wrocławia, Wieliczki, Kępna.

Najwyższą cenę uzyskała koszulka Lubomira Guldana z podpisami zawodników Zagłębia Lubin, którą zakupiono za 2500 zł. Za 1100 zł wylicytowano złoty pierścionek, pamiątkę rodzinną, którą przekazała na licytację klientka zakładu fryzjerskiego usłyszawszy od jednego z mieszkańców Koźlic historię Julki. 1000 zł warta w ten dzień była piłka z autografem Kuby Błaszczykowskiego, piłka z autografami piłkarzy Zagłębia Lubin, rękawice Martina Polačka, bramkarza Zagłębia. Za 700 zł wylicytowano kolejną piłkę, tym razem z autografem Arkadiusza Milika, a koszulkę z podpisem tego piłkarza za 650 zł. Tyle samo warta była kolejna piłka z Zagłębia. Wylicytowano również medal boksera Janusza Zarenkiewicza, voucher na lot tandemowy paralotnią, opaskę Justyny Kowalczyk, koszulkę Natalii Czerwonki, koszulkę i plakat z autografami piłkarzy ręcznych Zagłębia Lubin, piłkę i koszulkę z autografami drużyny siatkarskiej Cuprum Lubin, dwie koszulki od Martyny Wojciechowskiej i akwarium. Oprócz tego będzie można jeszcze wiele wylicytować. Szczegółowe informacje znajdują się na Facebooku “Wspieramy Julkę z Koźlic”. Ogólnie podczas samej licytacji zebrano ok.12000 zł. Dodając 10000 za bieg i 18000 za cegiełki to już 40000 zł na leczenie Julki. A jeszcze trochę zostało do policzenia!!!!

Wszystkim osobom, instytucjom, organizacjom, a w szczególny sposób mieszkańcom Koźlic należą się serdeczne podziękowania za włączenie się w organizację akcji charytatywnej i wydatną bezinteresowną pomoc. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem, że tak duża rzesza osób wzięła udział w tym Festynie. Zebrane środki finansowe w całości zostaną przekazana na leczenie Julki.

inf. rudna.pl, fot. Marcin Rzepka

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę