Kolejny dokument trafił do Roberta Raczyńskiego, prezydenta Lubina. Tym razem w trakcie pikiety prowadzonej przed Urzędem Miejskim działacze Stowarzyszenia Miasto Dla Mieszkańców dostarczyli do sekretariatu propozycje lubinian dotyczące rewitalizacji Parku Leśnego, czyli strzelnicy. 

 

Stowarzyszenie Miasto Dla Mieszkańców zorganizowało przed Urzędem Miejskim w Lubinie kolejną pikietę zachęcającą prezydenta i urzędników do współpracy i rozmów na temat planowanej rewitalizacji Parku Leśnego. W trakcie manifestacji przedstawiciele lubinian złożyli w sekretariacie dokument, w którym szczegółowo określają za czym są mieszkańcy w kwestii rewitalizacji parku oraz przeciwko czemu się opowiadają.

– Brak jest możliwości skomunikowania się z władzą w zakresie ustalenia  przebiegu rewitalizacji tego parku. Otrzymujemy sprzeczne komunikaty – raz że to ma być Park Militarny, raz, że to nazwa robocza. Na razie wiemy tylko tyle, że park ma być ogrodzony. Dalszych działań nie przewidziano. Nie ma żadnych podobno planów związanych z rewitalizacją Parku Leśnego. Mamy nadzieję, że jeszcze nie wydano pieniędzy. Wciąż wierzymy w to, że ktoś zechce z nami porozmawiać, że z godnie z naszymi postulatami zostanie powołany dla tego miasta  zespół konsultacyjny do spraw inwestycji i działań, którymi urzędnicy nas zaskakują. Miał być miś w Parku Wrocławskim, nie ma misia. Miał być Park Militarny, teraz Park Leśny bez sprzętu militarnego. Cieszy nas , ze miasto się z  niektórych rzeczy wycofuje, ale przykro nam, że ciągle nikt z nami nie rozmawia i że musimy sięgać po tego typu argumenty jak manifesty, a brak jest konstruktywnej rozmowy  – mówiła Edyta Zawadzka, lubinianka, współorganizatorka działań.

– Chcemy zwrócić uwagę szerokiej opinii publicznej i włodarzy na to, jaka w naszym mieście dzieje się niesprawiedliwość i arogancja w stosunku do mieszkańców. Włodarze za duże pieniądze szykują nam sporo niespodzianek, o których nie wiemy. Chcemy ich o to zapytać. Na tę chwile mamy do czynienia z ogrodzeniem Parku Leśnego, czyli izolacją tego wspaniałego i cennego dla nas terenu od mieszkańców. Nie wiemy dlaczego. Urzędnicy też do końca nie wiedzą dlaczego to robią i to za duże pieniądze. Miała miejsce dewastacja przyrodnicza. Wycięto znaczną część podszytu leśnego, gdzie bytowały zwierzęta, co miało też duże znaczenie dla  mikroklimatu. Nie wiemy dlaczego to zrobiono. Jesteśmy za rewitalizacją tego Parku, ale jesteśmy przeciwko ogradzaniu tego terenu – dodaje Zbigniew Sobka, członek Stowarzyszenia Miasto Dla mieszkańców. 

Na petycję złożona 11 kwietnia i podpisaną przez ponad 2000 osób lubinianie nadal nie otrzymali odpowiedzi. Jak dotąd prezydent Lubina również nie spotkał się z mieszkańcami w tej sprawie osobiście. 

 

6 KOMENTARZE

  1. Garstka ludzi na tej pikiecie … Samo osiedle Przylesie liczy około 16 tyś osób. Jeśli by policzyć że wszyscy którzy są przeciwni ogrodzeniu to i tak jest was tylko 15%. Pozostali są za tym żeby w tym parku było bezpiecznie.
    Kto tak na prawdę nie chce tego ogrodzenia… Pewnie Ci, którym się nie chce łazić z psami do lasu pod Osiek albo co gorsza napić pod krzaczkiem.
    Sprzeciwiają się ci, którzy mieszkają przy granicy ze strzelnicą? Wprowadzając się wiedzieliście co to za miejsce.
    Nawiasem mówiąc. Sprzeciwiają się wycince drzew. A z czego mają zrobione transparenty? Ekologiczne drewno? Papier też z recyklingu?
    Mówicie o arogancji do mieszkańców? A przecież to dzięki wam cofnięto pozwolenie na strzelanie (bo rzekomo było za głośno) nigdzie indziej jak NA STRZELNICY!

    • Bazylku a dla Ciebie wszystko jest czarne albo białe? Wszyscy mogą być tylko za albo przeciw. Sądzisz że nie ma ludzi którzy mają to w doopie bo jedyne co ich interesuje to kanapa, plazma i pilot. Dlaczego zaliczasz ich do tych “za” skoro nic nie powiedzieli. Tymczasem 2 tysiące czynnie powiedziało “nie” dla płotu. Powiedz mi ilu powiedziało czynnie “tak”

      • Skoro twierdzisz, że nie wszyscy są za, to można przyjąć że kanpowiczów, którzy nie mają własnego zdania jest procentowo tyle, ile wyniosla frekfencja na wyborach czyli około 50%. To dalej daje około 42% neutralnych i tyle sam, którzy chcą mieć bezpieczny, drugi park.
        Ilu czynnie powiedziało tak? Nikt nie robił pikiety i petycji jako tak dla parku. Więc nie wiadomo ilu było za pomysłem rewitalizacji.
        A ile osób z tych 2000 na nie, to lubinianie? Ta garstka co była pod urządem?

        • Mówisz Przylesie to 16 tys. Odejmijmy tych nieuprawnionych do głosowania (0-18 lat) ok. 25% zostaje 12 tys. Z tego jak mówisz 50% aktywnych to 6 tys i z tych 6 tys. 2 tys jest na nie bo nie sądzę aby w tej liczbie było wielu mieszkańców z innych części miasta. Innymi słowy 30% mogących głosować i aktywnych jest na nie a Raczyński nawet się z nimi nie spotkał Ot prawdziwie bezpartyjny samorządowiec z manierami księcia co najmniej. Nie będzie tracił czasu dla plebsu. Dlatego popieram tych ludzie bo to nie liczni którzy nie dają się mamić polityce sukcesu na kredyt. A co dto strony na tak to słyszałem, że chyba Marcin Owczarek na fejsie taką stronę założył. Pozdrawiam.

  2. Pan Mamiński Jacek, kiedy łaskawie zaszczycił swoją osobą protestujących na pytanie jednej z osób, ile pieniędzy ma zamiar wydać miasto na park odpowiedział że tyle ile będzie trzeba aby był to najpiękniejszy park w województwie. Czyli ile? 10, 20, czy więcej milionów. Miasto zadłużone, a włodarze realizują swoje zachcianki?

  3. Obejrzyjcie “wywiad” z RR na regionalnej (finansowanej przez UM. Bełkot, bełkot…władza nie boi się mediów (finansuje je – ma w kieszeni), Wyborców (olewa) – szczera prawda, stąd arogancja włodarzy Lubin. Dyskusja z “przypadkowym” społeczeństwem? Po co, przecież to pieniacze, rację mamy MY. Rynek Lubiński jak rynek Krakowski (sic!) – brakuje pomnika – Postawmy takowy RR i jego p..pasowi Myrdzie, będzie toczka w toczkę. Rozwój miasta (dyrdymały o szkolnictwie, służbie zdrowia) – przyciągnięcie mieszkańców? W jaki sposób? np. podnosząc ceny wody i ścieków o 30%? Darmowa komunikacja miejska, ale jakoś coraz słabsza – krótsze trasy, rzadsze kursy?. No ale za coś trzeba wybudować fanaberie Chłopców z Frajerowni – rynek, park leśny… Poważne inwestycje to ławki w parku, fontanna? czyli poważny zakup to lepsze buty? Chłopie, wytrzeźwiej – choć wory pod oczami i obwisłe policzki sugerują trudności z walką z nałogiem… A czy Park Wyżykowskiego, fontanna przy Kościele na Przylesiu są ogrodzone??? Fontanny przy Placu zabaw na Przylesiu (Mirmiłowo)? Parki we Wrocławiu, Poznaniu, Głiwicach? Nie. Płot to po prostu okazja do skubnięcia kasy od firmy – ta sama, która grodziła Park Wrocławski (ciekawe). Wałki w MPO, wałki w MPWiK, w RTBS… chłopaki się bawią – ale tym panom już podziękujemy…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę