Czy komendant chojnowskiej policji prowadził po pijanemu?

0
473

 Jacek P. komendant Komisariatu Policji w Chojnowie został zawieszony. Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić  czy policjant pod wpływem alkoholu prowadził pojazd i spowodował kolizję z innym samochodem. Sprawą zajęła się prokuratura.

 

To niecodzienna sytuacja, gdy podejrzenie prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu pada na funkcjonariusza policji.

– Prokuratura prowadzi postępowanie mające na celu wyjaśnienie czy rzeczywiście doszło do tego, aby funkcjonariusz policji 5 września prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Pan został zatrzymany do wytrzeźwienia  i wykonania czynności procesowych z jego udziałem z uwagi na podejrzenie, że mógł być nietrzeźwy w momencie, gdy jechał pojazdem. Do tego zdarzenia doszło 5 września około godziny 16.30 – informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Podejrzany jadąc uszkodził inny samochód parkujący przy ulicy Hutników. Odjechał z meijsca zdarzenia nie reagując na komunikaty właścicielki uszkodzonego samochodu. Kobieta odniosła wrażenie, że kierowca był pijany i zawiadomiła policję. Po ustaleniu, że kierującym pojazdem był policjant powiadomiono prokuratora, który osobiście przesłuchał świadka zdarzenia, czyli kobietę kierującą uszkodzonym pojazdem. – Prokurator polecił, aby udać się do mieszkania, w którym zamieszkiwał tenże policjant, który był podejrzany o prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Pan początkowo nie otwierał drzwi. Otworzył dopiero około 21.00. Twierdził, że spał. Po przebadaniu go alkomatem okazało się,  że faktycznie był nietrzeźwy i miał 2,3 promila alkoholu we krwi – dodaje Łukasiewicz. Pobrano dodatkowo krew do badań. Jacka P. zatrzymano do wytrzeźwienia. Czynności procesowe z jego udziałem wykonano następnego dnia.

– Z informacji uzyskanych od mężczyzny wynikało, że  w momencie, gdy prowadził samochód był trzeźwy, a wypił dopiero w domu. Prokurator zdecydował, by przesłuchać go w charakterze świadka z uprzedzeniem go o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań – dodaje Liliana Łukasiewicz. Jak twierdzi Jacek P. dopiero w mieszkaniu wypił alkohol w ilości 300 gram. Zaś nie reagował na wezwania kobiety, której uszkodził samochód ze względu na trudną sytuację rodzinną.

– Prokurator zwolnił mężczyznę do domu. Śledztwo z pewnością wyjaśni czy w momencie gdy doszło do kolizji około 16.30 mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu czy też nie – dodaje na koniec prokurator mówiąc o potrzebie uzyskania opinie retrospektywnej w tej sprawie.

Prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 2. Jeśli dojdzie do skazania istnieje możliwość, że komendant Komisariatu w Chojnowie poniesie również konsekwencje służbowe.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ