Dynamiczna gra, ciągłe ataki na bramkę Ruchu. To była piłka jakiej oczekiwali kibice. Wynik mówi sam za siebie: Zagłębie Lubin – Ruch Chorzów 3:1.

Wynik meczu został osiągnięty w iście przebojowym stylu. Piłkarze Zagłębia pokazali, że potrafią solidnie pracować na boisku. Ruch musiał się solidnie nagimnastykować i nabiegać za lubinianami, bo nasi piłkarze narzucili bardzo ostre tempo gry i co ważne, utrzymali je do samego końca. To była zasłużona wysoka wygrana w pięknym stylu. Aż chce się powiedzieć: chcemy jeszcze więcej takiej gry!

– Wywarliśmy presję i zagraliśmy tak jak chcieliśmy – komentował po meczu Krzysztof Janus, zdobywca drugiej bramki dla Zagłębia (70′). Wtórował mu trener Zagłębia Lubin Piotr Stokowiec, który przyznał – taką grę chcemy pokazywać we wszystkich meczach.

Od samego początku sobotniego spotkania kibice nie mogli narzekać na brak emocji. Można powiedzieć, że Zagłębie dosłownie zasadziło się na ruch, często atakowało. To była tylko kwestia czasu kiedy wpadnie bramka, bo strzały były częste i bramkarz gości Matus Putnocky musiał się sporo nagimnastykować, aby wyłapywać piłki, które leciały do bramki. Nie było tu przypadków. Piłka leciała w stronę bramki Ruchu albo po składnych akcjach, albo ze strzałów, które przelatywały przez dziury w obronie Chorzowa.

Pierwszą połowę Zagłębie zamknęło wynikiem 0:0. W drugiej, dało się zauważyć, że Ruch stał się agresywny, próbował przejąć inicjatywę. Jego piłkarze zaczęli pojawiać się bliżej naszej bramki. Jednak Zagłębie nie odpuściło. Mimo wszystko nadal dominowało na boisku. Pierwsza bramka wpadła w 55 minucie. Jej autor to Adrian rakowski. Kolejną w 70 minucie, zdobył Krzysztof Janus. Widać było, że nasi zawodnicy mają ochotę na więcej! I tak też się stało. W 82 minucie Michal Papadopulos posyła piłkę do siatki dając Zagłębiu prowadzenie 3:0!

Dopiero w 89 minucie po zamieszaniu pod naszą bramką Ruch zdobywa honorowego gola, którego strzela Łukasz Surma.

Warto dodać, że zawodników wyprowadzali na boisko mali piłkarze Piłkarskiej Akademii Żaczek. Uczestnicy meczu przed jego rozpoczęciem uczcili pamięć poległych – którzy na ulicach Lubina 33 lata temu zginęli od kul milicji obywatelskiej – Michała Adamowicza, Andrzeja Trajkowskiego i Mieczysława Poźniaka.

Sobotnie (29.08) spotkanie obejrzało na trybunach Stadionu Zagłębia – 6056 osób.

W meczu 7. kolejki Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin wygrywa na własnym stadionie z Ruchem Chorzów 3:1(0:0).

(pit)

Bramki: Adrian Rakowski 56, Krzysztof Janus 69, Michal Papadopulos 82 – Łukasz Surma 90

Zagłębie: 12. Konrad Forenc – 4. Aleksandar Todorovski, 33. Ľubomír Guldan, 2. Maciej Dąbrowski, 3. Đorđe Čotra – 7. Krzysztof Janus, 17. Adrian Rakowski (83, 9. Arkadiusz Woźniak), 24. Jakub Tosik, 14. Łukasz Janoszka (79, 26. Krzysztof Piątek), 20. Jarosław Kubicki – 27. Michal Papadopulos (86, 22. Eryk Sobków).

Ruch: 30. Matúš Putnocký – 15. Martin Konczkowski, 51. Rafał Grodzicki, 2. Mateusz Cichocki, 20. Marek Szyndrowski – 27. Kamil Mazek, 4. Łukasz Surma, 7. Maciej Iwański (73, 11. Michał Efir), 10. Patryk Lipski, 5. Marek Zieńczuk (75, 19. Tomasz Podgórski) – 18. Mariusz Stępiński (83, 8. Artur Lenartowski).

Po meczu w ocenie trenerów(zaglebie.com):

fornalik_mWaldemar Fornalik (Ruch): – Mieliśmy złe pierwsze pół godziny, Zagłębie zepchnęło nas do defensywy. Później coś drgnęło i były zalążki dobrej gry. Paradoks polega na tym, że drugą połowę zaczęliśmy lepiej, a rywale zdobyli trzy gole. Zanosiło się na pogrom, bramka na 1:3 trochę nam osłodziła ten mecz. Po meczu z Termaliką były zachwyty nas naszą grą, ale ciągle budujemy nasz zespół.

 

stokowiec_MPiotr Stokowiec (Zagłębie): – Cieszę się zwycięstwa i ze stylu. Od kilku meczów prezentujemy się dobrze, oczywiście są jeszcze momenty, gdy brakuje nam dokładności. Wcześniej nie do końca doceniano naszą grę. Uważam, że podobnie jak Ruchowi, będą nam przytrafiały się wahania, bo ciągle się rozwijamy. Taką grę chcemy pokazywać we wszystkich meczach, ma to być wizytówka nie tylko samego Zagłębia, ale i akademii.

fot. Marcin Rzepka/Piotr Krażewski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoją nazwę